Kilka dni temu zobaczyłem na FB post kobiety szukającej domów porzuconym i bezpańskim zwierzakom. Tak się składa, że od jakiegoś czasu planowałem adoptować pieseła. Odezwałem się do tej Pani, która opowiedziała mi historię Czesia (imię pieska). W czerwcu zmarł jego pan i Czesio siedział w domu, a raczej na zamkniętym siedlisku sam. Opiekowało się nim pół osiedla. Karmili go, uczyli, nawet zabierali do weterynarza. Czesio został adoptowany, ale po paru dniach wrócił
Kolejny wrzesień, kolejny raz powtórzę - nigdy nie spełniły się te "groźby" dorosłych o tęsknocie za szkołą. Nienawidziłam szkoły, i odżyłam dopiero po jej zakończeniu. Szkoła to więzienie dla dzieci, które spełnia minimum standardów potrzebne do tego, żeby rodzice nas tam odstawili na cały dzień, kiedy idą do pracy. I mówię to jako osoba, która nigdy nie miała jakichś wielkich problemów ani z nauką, ani z rówieśnikami.
Jutro będzie część trzecia i ostatnia przygód ze zwariowanymi melodiami na tej budowie. Mam jeszcze ogrom innych opowiadań. Starych. Może będę wrzucał od czasu do czasu, ale na takie dłuższe felietony jak KIEROWNIK BUDOWY vs OPERATOR trzeba będzie odrobinę poczekać ;)
Może trafi tu coś o sztukach walki ... choć Krav Maga sztuką walki raczej nie jest ... Albo airsofcie? Jeszcze nie wiem. W każdym razie na pewno nie
Wiecznie trzymany na łańcuchu przez dwóch upośledzonych ludzi z Białegostoku
@suttle: Jak to przez dwóch? Przecież obszar badawczy majora udowodnił nam wszystkim że struś jest niewinny w tej sprawie, bo pies był kononowicza, a to że major sobie mieszkał na tej samej posesji i widział wszystko co się dzieje to nieważne, a w ogóle to major raz dał jakieś resztki dla psa na filmie, więc bardzo dbał o niego (
@DarkCloudsOverBobolatex: kosno się nie wprowadził ale i tak praktycznie cały czas jest poza domem, bo on jest zbyt zajęty POmaganiem a nie hejtowaniem ( ͡°͜ʖ͡°)
#mecz
źródło: comment_1670173063Kzxx8flVWjRaWD7pV1Zpe6.jpg
Pobierz