Próba bezdechu - jedna z prób konieczna do orzeczenia śmierci mózgu.
Jednym z koniecznych elementów uznania człowieka za zmarłego w wyniku śmierci mózgu jest przeprowadzanie próby bezdechu. Można z tego wyciągnąć jeden interesujący wniosek - żaden człowiek, który choćby próbuje oddychać, nie jest martwy.
Próbę rozpoczyna się od wentylacji chorego przez 10 minut czystym tlenem. W efekcie tego zawartość tlenu w organizmie wzrasta nawet 5-krotnie. Pamiętacie, że człowiek umiera po 3-4 minutach
@Naturmensch: ośrodek oddechowy w mózgu jest pobudzany przez dwutlenek węgla. Mechanizmu wykrywania za małej ilości tlenu nie mamy. Dlatego dużo mówi się o niebezpieczeństwie przy instalacjach przemysłowych używających gazów obojętnych. Na przykład wyciek azotu do pomieszczenia obniża zarówno stężenie tlenu jak i dwutlenku węgla; człowiek może stracić przytomność nie czując duszności. ps. Przy czym ośrodek oddechowy jest w tak głębokich strukturach mózgowych, że jego niedziałanie oznacza, że nie działają też
@jguten2: jaaa wtedy chłopy uciekały że studenty itp.... A obowiązkowy pobór by według mnie debiliadą z szeregowych może garść sanitariuszy wyszła i innych specjalności a jak skończyłeś budowlanke to remontowałeś dacze generała albo pułkownika ( ͡°͜ʖ͡°) i tyle wychodziło z twoich marzeń o zostaniu inżynieryjnym....
Byłem dzisiaj na siłowni, gdzie jest cały rząd bieżni, no będzie z 10. Po 15-minutowej rozgrzewce, tak jak Pan Karmowski przykazał, zastosowałem się do regulaminu i poszedłem po papierowy ręcznik i płyn dezynfekujący. Jak wróciłem, to trochę się zamyśliłem i kurrrde pech chciał, że wyczyściłem bieżnię obok, zamiast tej, na której biegałem. Najgorsze, że widziały to dziewczyny, które ćwiczyły za mną na orbitrekach. Kątem oka zauważyłem, że się uśmiechają. Nie chciałem wyjść