Obok mojego mieszkania jest jedno puste. Ale czasem przyjeżdżają tam właściciele. Ostatnio przez trzy dni w ciągu tygodnia było słychać głośne rozmowy po północy. Jestem typem osoby, która musi mieć ciszę. Więc zaczęłam pukać w ścianę co jakiś czas. Po kilku razach ucichła rozmowa. Następnego dnia idę sobie z pracy do mieszkania i na moje nieszczęście babeczka wychodziła ze swojego. I pyta mnie czy przeszkadzali w nocy bo było słychać pukanie zza

izimizixdd









