Witam,<br />
Na początku trochę opisze dzisiejsze wydarzenie i samą gminę oraz miejscowość którą mieszkam.<br />
Dzisiaj do mojego domu zawitała bardzo interesująca książka w bardziej interesującej oprawie. Niby nic nadzwyczajnego ale mnie to rozśmieszyło, bo w mojej gminie już działy się różne rzeczy. Jest propagandowa gazeta która doskonale spełnia swą misje, jest ratusz za ponad 5mln, basen(11mln) i to przy mieście liczącym aż 3000 mieszkańców (wydaje mi się że tyle to żyje w mojej całej gminie, a nie w samym Michałowie). Skromnym zdaniem gmina mająca predyspozycje na najbogatszą i z lepiej rozwijających się gmin w Polsce (idzie przez gminę gazociąg) staję się powoli zadupiem, o ile już nie jest. Zadłużenie sięga ponad kilka dobrych milionów i nadal rośnie. Wzrastają podatki, gaszone są światła na ulicach o godzinie 24(zapalają się o 5 na jakiś czas), sprzedawany jest gminny majątek w postaci działek, itd. Monopol ma kilku ludzi, ostatnio rozgorzała kłótnia o Biedronkę (ta sytuacja to inna historia, na prośbę mogę opisać), po prostu mamy tutaj swoją małą "mafię" :) O mojej gminie i miejscowości można bardzo dużo napisać, a o rządzących tutaj ludziach może jeszcze więcej. Sprawa w sądzie o przekręty nadal się toczy... Jeden redaktor, który głosi w gazecie tylko prawdę... w sumie to ten region raczej mało się różni od reszty w Polsce, gdzie panuje wszechobecny nepotyzm, przekręty i współpraca przyjaciół i niszczenie wrogów. <br />
<br />
Dobra wróćmy do wspomnianej książki która dzisiaj trafiła w me ręce. O to ona:<br />
<br />

<br />
<br />
Normalna książka z logiem gminy, bardzo patriotyczna, jednak gdy wziąłem ją do rąk od razu coś mi nie grało. A jak! Jakżeby inaczej, odkryłem nieprawidłowości w strukturze zewnętrznej książki:<br />
<br />

<br />
<br />
Postanowiłem zdjąć jej ubranie i sprawdzić co tak naprawdę skrywa. Zewnętrzna warstwa trochę się różniła od wewnętrznej:<br />
<br />

<br />
<br />
Oczywiście z tyłu okładki nie mogło zabraknąć wiadomości do narodu małej ojczyzny (tak tutaj miejscowi mówią na gminę w której mieszkają) od najwyższego króla, wysłannika Boga, tego jedynego burmistrza Marka Nazarko:<br />
<br />

<br />
<br />
U mnie tak się propaguje miłość do gminy i natury. Każda niemal sytuacja jest wykorzystywana też do promowania naszego burmistrza. Nie, nie jestem jakimś wrogiem tego Pana, ale sytuacje jakie tutaj powstają są naprawdę komiczne, a niekiedy po prostu żałosne.<br />
Pozdrawiam wszystkich!
Komentarze (16)
najlepsze