Wymuszenie pierwszeństwa na motocykliście przez auto osobowe. Kierowcą był starszy facet jechał wraz z żoną i synem. Motocyklista w stanie krytycznym w drodze do szpitala zmarł. Służby ratunkowe dojechały dopiero po 20-25 min od wypadku....
Brakuje tylko informacji, z jaką prędkością jechał motocyklista..
@xaliemorph: A mnie wkruwia nagonka na wszystkich motocyklistów. Debilie (w większości synki i dresiarze) jeżdzący z wymienionymi przez Ciebie prędkościami po mieście sami proszą się o wypadek, ale to nie znaczy, że WSZYSCY tak jeżdzą. Apel o patrzenie w lusterka jest skierowany przez NORMALNYCH motocyklistów do NORMALNYCH kierowców samochodów. Tylko w tym roku miałem 3 sytuacje, w których jadąc zgodnie z przepisami 50km/h jednym pasem, zostałbym staranowany przez samochody mocno
Sam latam na moto ale..... ale zawsze jak pokazuja wypadek (bez wzgledu na to kto byl winny) to motocyklem przeważnie jest maszyna stricte sportowa - przypadek? Nie sądzę.
Jeżdżę jakoś od '92 i troszkę kilometrów już nawinąłem - ale 99% wypadkow o jakich słyszalem/ widzialem to ścigacze.... po prostu ludzie na nich inaczej podchodzą do słowa "jazda uliczna".
Osobiście wolę coś wolniejszego, cięższego, dostojniejszego, bez plastiku....
Ja całkiem niedawno rozmawiałem z gościem, który kilkanaście lat przejeździł na poważnych maszynach (no bo chyba te co jeżdżą prawie 300 km/h do takich się nadają?).
On mówił, że miał tę świadomość, że kierowca wyjeżdżające gdzieś z uliczki nie widzi go lub widzi ale nie wie z jaką prędkością jedzie ten motocykl. No ale jakoś nie mógł sobie odpuścić takich jazd. Mówił, że po prostu nie mógł jeździć na takiej maszynie wolno.
Osobiście jeżdżę motocyklem, cały sezon do później jesieni. I znam paru ludzi pseudo motocyklistów, którym powinno się zrobić padanie psychologiczne i odebrać plastik na motocykl. Na motocyklu trzeba mieć oczy dookoła głowy, i niestety przy każdej prędkosci zakładać ze ktoś nie bezie stosował sie do zasad, nie zasygnalizuje manewru itd. Jeżdżę w sezonie ok 50km dziennie, i praktycznie co dzień mam taką sytuacje że muszę ostrzej zahamować. Używam nieco spokojniejszego motocykla Honda
@pawner1: Jeżdżę samochodem i mam to samo. Kierowcy nie wrzucający kierunków to norma, jednak jadąc (przepisowo) samochodem mam czas i szansę na reakcję, czego nie można powiedzieć o motocyklistach pędzących często gęsto po 200 km/h. I wtedy się dziwią, że (co prawda z winy kierowcy osobówki, który zajechał) jest wypadek- jakbym jechał cały czas 200 i nie miał czasu na reakcję to skasowałbym już dziesiątki aut. Ta cała akcja "patrz
@majnus: Twoja reakcja jest słuszna, bo to kretyński tekst legitymizujący idiotyczne zachowania motocyklistów. "Uważaj podwójnie, bo my zap!%@@$@amy tak, że śmierć w oczach, nawet nas nie zauważysz".
Żeby nie było, że jestem jakimś jebniętym hejterem -- sam mam zamiar robić kategorię A, bo spodobała mi się jazda po mieście na zwinnym jednośladzie, po tym, jak kupiłem sobie skuter. Jeździłem na tej kosiarce parę miesięcy, mając na uwadze to, co widzi
@Tedohadoer: Spokojnie takim mądralińskim nie przetłumaczysz. Dla nich wszyscy motocykliści to dawcy a tekst "patrz w lusterka" dotyczy tylko tych co zapierdzielają a nie normalnych motocyklistów których jest zdecydowana większość.
Jezeli kierowcy motocykla spadaja specjalistyczne buty...oraz ze ma zakrwawioną głowe w kasku to musial skubany zapierdzielac ile bog dał.....Nie wspone juz o złamanym na pół motocyklu.....Ewidentnie widac ze autem skręcal i mu przywalil w bok....przy 80km\h nie powstaja takie zniszczenia.
Dziwi mnie ze w opisie widnieje ze motocyklista zmarl w drodze do szpitala jak na filmie widać ze jest juz Blady....przynajmniej widac blade dłonie....smierc na miejscu
Jak widzę pociskającego dawcę, wyprzedzającego na podwójnej ciągłej "bo jest miejsce", to te plakietki o lusterkach mogą se w tyłek włożyć. Traktuję ich jak innych użytkowników, jak pociskają to mają większe szanse przypierpzyć w coś i tyle.
A po odłamkach rozrzuconych dookoła, to coś nie widzi mi się by jechał tak całkiem przepisowo.
Komentarze (51)
najlepsze
Brakuje tylko informacji, z jaką prędkością jechał motocyklista..
Jeżdżę jakoś od '92 i troszkę kilometrów już nawinąłem - ale 99% wypadkow o jakich słyszalem/ widzialem to ścigacze.... po prostu ludzie na nich inaczej podchodzą do słowa "jazda uliczna".
Osobiście wolę coś wolniejszego, cięższego, dostojniejszego, bez plastiku....
On mówił, że miał tę świadomość, że kierowca wyjeżdżające gdzieś z uliczki nie widzi go lub widzi ale nie wie z jaką prędkością jedzie ten motocykl. No ale jakoś nie mógł sobie odpuścić takich jazd. Mówił, że po prostu nie mógł jeździć na takiej maszynie wolno.
Jakby motocyklisci jezdzili jak nalezy to nic by sie nie dzialo, proste.
Moze zaczniemy drukowac naklejki "Dziecko, nie przechodz przez ulice, auta sa wszedzie" i jako kierowcy bedziemy zwolnieni z odpowiedzialnosci?
Żeby nie było, że jestem jakimś jebniętym hejterem -- sam mam zamiar robić kategorię A, bo spodobała mi się jazda po mieście na zwinnym jednośladzie, po tym, jak kupiłem sobie skuter. Jeździłem na tej kosiarce parę miesięcy, mając na uwadze to, co widzi
Dziwi mnie ze w opisie widnieje ze motocyklista zmarl w drodze do szpitala jak na filmie widać ze jest juz Blady....przynajmniej widac blade dłonie....smierc na miejscu
A po odłamkach rozrzuconych dookoła, to coś nie widzi mi się by jechał tak całkiem przepisowo.