Prawo kazirodcy
Kazirodca Jan S. dostał rok, ale zaraz go wypuścili. Córka, co spłodził jej czworo dzieci, też za nim w sądzie świadczyła. Lojalna, jak wszyscy. "Mam do ciebie prawo. Gdyby nie ja, ciebie by nie było" – słyszała Alicja, ilekroć próbowała wykręcić się od relaksowania taty. Robił jej to kilka razy w tygodniu

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 0




