Pamiętam coś podobnego tylko z trójkątem, który składał się z różnych elementów, po przestawieniu których wychodził kolejny prawie taki sam trójkąt, różnący się tylko niewielkim kwadratowym ubytkiem. Rozwiązanie leżało w tych małych elementach składowych, które były krzywe, czego na pierwszy rzut oka widać nie było.
Komentarze (3)
najlepsze
Policz sobie tangensy tych kątów to wyjdą Ci różne wartości.