Doszedłem do ściany. Wiem, że w dzisiejszym świecie każdy goni za swoim, ale to, co zaraz przeczytacie, to nie jest zwykły wpis. To najważniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek stworzyłem. Od tych kilku słów, od tego, czy to zrozumiecie i poślecie dalej, zależy dzisiaj dosłownie całe moje życie. Moje „być albo nie być”.Jak300% (Wspólny Save)
Zaczęło się od siana i nie mówię o kasie, Bo tej mi brakuje w tej obecnej trasie. Snopki wyższe niż my, trzylatki na łące, Wciągałem Cię na górę, tam, gdzie było słońce. Już wtedy wiedziałem, mała Jagódko, Że to misja na zawsze, a nie tylko na krótko.
Pamiętasz ten garaż? Ślub jak z filmu w Hollywood, Mateusz dawał nam błogosławieństwo - totalny odlot i miód! Osiem lat na liczniku, a my „mąż i żona”, Miłość czysta jak woda, w słońcu skąpana, szalona. Później plac zabaw przed szkołą, te pierwsze dreszcze, Pierwszy całus - do dzisiaj czuję go jeszcze.
Byliśmy ministrantami, przy ołtarzu blisko siebie, Budowaliśmy domy na drzewach, czując się jak w niebie. W Minecrafcie wspólne światy, w podchody na polu, Zawsze razem - w uśmiechu i w szkolnym mozolu. Spacer z psami? Ty z Reksiem, ja z moim Bernim, W tej prostej miłości byliśmy sobie bezgranicznie wierni. Życie płynęło lekko, bez cienia, bez stresu, Mieliśmy wspólny zapis - bez końca i kresu.
Lata leciały, mapy się zmieniały pod stopami, Ja gnałem do Ciebie świętami, pociągami, snami. Byłaś moją górą najwyższą, moim jedynym szczytem, Wszystko inne przy Tobie było marnym błękitem. Mistrzostwo Polski? Ten puchar to tylko kawałek blachy, Nijak się ma do Twojego uśmiechu i naszej wspólnej rachy. Siedzieliśmy na murku, świat był u naszych stóp, Dziś w sercu mam kurz i emocjonalny grób.
Dziś? Cóż, kolano mam w strzępach, nie kopnę już piłki, Zamiast goli strzelam tylko w pamięć - bolesne wysyłki. Nie mam fury, nie mam chaty, mam długów naręcze, Ale najbardziej boli, że bez Ciebie się męczę. Jestem naturopatą - cierpię „na czysto”, bez ściemy, Nie chcę prochów na smutek, chcę wyjść z tej ekstremy.
Potrafię zmotywować armię, dać ludziom nadzieję, Lecz gdy patrzę w lustro, to sam z siebie się śmieję. Bo ten wielki lider, ten mądrala z wysokim IQ, Nie potrafi bez Jagody zrobić ani jednego kroku w przód. Gdybyś wróciła - dałbym trzysta procent z siebie, Zbudowałbym nam zamek, nawet śpiąc na gołym niebie.LNiech Polska to widzi, niech viral to niesie w eter: Dla mnie tylko Ty istniejesz, Tyś moim jedynym biletem. Można stracić wszystko, dom, zdrowie i chwałę, Ale nie da się stracić serca, które Tobie oddałem całe.Na zawsze Twój: Kacper Rajca
Jak możesz puść to dalej niech znajdzie swojego odbiorcę






Komentarze (2)
najlepsze