Wygonili niemiecką inwestycję z miasta. "Nasze modły zostały wysłuchane"
Przeciwnicy budowy wartego kilkaset milionów złotych centrum dystrybucyjnego Lidla w okolicach Gietrzwałdu udali się na pielgrzymkę dziękczynną i głośno wyrażali swoje zadowolenie z zablokowania inicjatywy.

- #
- #
- #
- #
- #
- 178
- Odpowiedz






Komentarze (178)
najlepsze
@Karl_Tofel: Co Ty? urodziła się w Częstochowie. Królowa Polski.
Tym bardziej że większość przeciwników nie była nawet z tamtych okolic a jeździli po Polsce z Braunem i robili protesty.
@invit: Ja jestem ciekaw przekroju wieku tych co protestowali. Mysle ze spora czesc z nich juz nie musi pracowac wiec o miejsca pracy sie nie martwia. Ciemnogrod i tyle w temacie.
Akurat Braun większość protestujących przywiózł ze sobą. Większość miejscowych, poza oszołomami była za inwestycją. Nawet kościół po cichu ją popierał (bo jak ludzie będą mieli pracę, to będą mogli dać więcej na kościół).
Osiedle Zawady w Wilanowie to po prostu wieś jakich wiele w Polsce. W centrum wsi już jest Biedra, Lidl, Pepco, Rossman, itp.
A Dino, jak to Dino, znalazł sobie miejsce na zacisznych peryferiach wsi. Niektórym to przeszkadza, bo już nie będzie zacisznie. Cicha działeczka z trawnikiem schodzącym do wody, na niektórych podwórkach baseny, a z drugiej
Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kasę.
@q0084: Po
Młody gnojek to nie miał okazji nigdy pracować przy żadnej inwestycji, bo by wiedział że każda firma produkcyjną lub obracająca towarem jest skladowiskiem odpadów niebezpiecznych. Bo są tam palety, opakowania z tworzyw, kartony i to wszystko może się palić i przepisy nakładają obowiązek określenia ile tego jest, żeby straż pożarna w
źródło: 1000032088
Pobierz