Obliczenia się zgadzają - ale faktycznie na pierwszy rzut okiem wydawało by się to błędne.
Zrobiłem więc na szybko krótki test obliczeniowy: http://allbuy.pl/pliki/hall.php i o ile nie zrobiłem błędu w kodzie (jest tam podany) to praktyka w pełni potwierdza teorie.
tylko widzisz ze to podejscie jest sensowne gdybysmy wiedzieli na poczatku to czego sie dowiemy pozniej
gdy zostana 2 bramki przy czym tylko w jednej bedzie nagroda to zupelnie obojetnie ktora wybierzemy, tamto rozumowanie nie uwzglednia wiedzy ktora posiadl gracz w trakcie gry
No nie ogarniam jak ludzie mogą się wykłucać o coś co ma na angielskiej wikipedii bibliografię na cały ekran, z czego większość to artykuły matematyków i statystyków. Gdybym nie mógł się z tym pogodzić, to najpierw sam zacząłbym zgłębiać temat, a nie od razu wojował w komentarzach.
Ten opis z Wikipedii jest bardzo marny bo od razu sugeruje "intuicyjne" - błędne rozwiązanie. W ten sposób można stworzyć masę paradoksów które paradoksami nie są. Wystarczyłoby proste wyjaśnienie - szansa wygranej przy wyborze jedne bramki to 1/3, przy równoczesnym wyborze dwóch to 2/3. Odsłonięcie jednej z bramek nie zmienia stosunku prawdopodobieństwa, ponieważ odsłaniający wiedział gdzie jest nagroda. Wybierając drugą bramkę "korzysta się" z wiedzy odsłaniającego i niejako wybiera się dwie bramki
plummet - a więc według twojego rozumowania(?) szanse na wygranie w dużego lotka także od razu, na samym początku są fifti-fifti. Bo przecież wiemy że od razu, na bank odpada 13 983 814 kombinacji (z ogólnej liczby 13 983 816 ) które nie wypadną (przecież wypada w czasie każdego losowania tylko jedna), zostają tylko dwie możliwości. Akurat ta którą ty obstawisz i inna, hipotetyczna. Masz więc 50% szans na trafienie w Dużego
Genialnie to wytłumaczyłeś :-) Czyli tak jak napisałem gdzieś, taka gratisowa podpowiedz od prowadzącego której wszyscy zapominają zakładając, że szanse wynoszą 1/2 :/
Po pierwsze wg. mnie opcji tu jest dużo więcej niż 8, może da się to skrócić ale wolałem rozważyć wszystko, czyli każdy możliwy wybór, możliwość nagrody w każdej bramce, każdą możliwość odsłonięcia bramki przez prowadzącego (oprócz wybranej i tej z nagrodą oczywiście).
Zasymulowałem ponad 2 MILIONY ROZEGRAŃ wszystko losowo, krok po kroku, nagrody w różnych bramkach, różne wybory itd.
Wszystko pięknie ładnie, chciałem tylko zasugerować że rozdrabnianie się nad nagrodami w różnych bramkach nie ma tutaj zbytnio sensu, dla prawdopodobieństwa numer bramki z nagrodą nie ma żadnego znaczenia w tym przypadku, to tylko numer:]
Jak czytam komentarze, to wielu z was dochodzi do wniosku "Ok, mam dwie bramki a więc szanse wynoszą 50% na 50% i jak może być inaczej" tym samym ignorujecie pierwszy ruch, a nawet jeśli go nie ignorujecie to myślicie tak "Ok, wybrałem, ale zostały mi dwie bramki, a więc 50% na 50% po jedna odpadał" czyli nadal to samo. Wielu z was w swoim rozumowaniu podświadomie zmienia przeszłość, pytacie jak? A więc
@kodijak: mój kolega kiedyś wymyslił twierdzenie obalające cały rachunek prawdopodobieństwa - zdarzy się, albo nie. To daje nam dwie sytuacje, a więc prawdopodobieństwo każdej z nich wynosi 50%.
I ten sposób możesz obalić całe liczenie prawdopodobieństwa...
Ty wydajesz się myśleć podobnie - nie docierają do Ciebie podstawowe zagadnienia z matematyki. Skoro więc jesteś humanistą - nie kłóć się chociaż.
Do ciebie żadne argumenty nie przemawiają, nawet to, że został ten paradoks zbadany, udowodniony przez matematyków, którym do pięt nie dorastasz... kolejny ekspert od wszystkiego, wytłumaczyłem to Tobie już tak dokładnie, z tyloma szczegółami, przykład nawet, a ty dalej swoje, zostan matematykiem, obal te twierdzenie, zrób wykop o tym.
Komentarze (122)
najlepsze
Zrobiłem więc na szybko krótki test obliczeniowy: http://allbuy.pl/pliki/hall.php i o ile nie zrobiłem błędu w kodzie (jest tam podany) to praktyka w pełni potwierdza teorie.
pozdrawiam.
Tak powinno wyglądać rozwiązanie matematyczne.
tylko widzisz ze to podejscie jest sensowne gdybysmy wiedzieli na poczatku to czego sie dowiemy pozniej
gdy zostana 2 bramki przy czym tylko w jednej bedzie nagroda to zupelnie obojetnie ktora wybierzemy, tamto rozumowanie nie uwzglednia wiedzy ktora posiadl gracz w trakcie gry
A takze podobne problemy: http://en.wikipedia.org/wiki/Three_Prisoners_problem oraz http://en.wikipedia.org/wiki/Bertrand%27s_box_paradox
http://en.wikipedia.org/wiki/Monty_Hall_problem
http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoksy_Zenona_z_Elei
starozytni nie mogli sobie z nimi poradzic, m.in. nie przypuszczali ze nieskonczenie wiele liczb moze sie sumowac do liczba skonczonej
Zasymulowałem ponad 2 MILIONY ROZEGRAŃ wszystko losowo, krok po kroku, nagrody w różnych bramkach, różne wybory itd.
OTO WYNIKI
Wygranych:
I ten sposób możesz obalić całe liczenie prawdopodobieństwa...
Ty wydajesz się myśleć podobnie - nie docierają do Ciebie podstawowe zagadnienia z matematyki. Skoro więc jesteś humanistą - nie kłóć się chociaż.