Małe dzieciaki nie powinny jeść w aucie żadnych lizaczków, cukierków, orzeszków, bułeczek itd. Problem polega na tym, że jak się zadławią to nie wydają dźwięków, a konstrukcja samochodu jest przecież taka, że dorośli siedzą z przodu i patrzą w przód. Miałem taką sytuację na autostradzie z córą, która jest straszną gadułą i nagle podejrzanie zamilkła. Okazało się, że dławiła się bułką. Na szczęście zorientowaliśmy się błyskawicznie, a ja przeskoczyłem szybko na tył
Komentarze (1)
najlepsze