Taa tacy szukacze okazji to zwykłe polskie cwaniaczki, którzy tylko szukają okazji jak kogoś okraść, najlepiej w świetle prawa. Ciekawe jak by płakali jakby pomyłka była możliwa w drugą stronę. Tzn. wpiszesz o jedno czy dwa zera za dużo. I wyjdzie że za auto za 20tys zalbulisz 200 tys. Jaki byłby wtedy płacz i dramat i jakie to allegro byłoby be.
Wogóle prawo zmuszające kogoś do sprzedaży czegoś w podobnych przypadkach jest
Pieprzycie jak potłuczeni. Jakie cwaniactwo, jakie nie potrafi zarobić? Można być matką Teresą z Kalkuty i załamywać ręce nad biedniutkimi sprzedawcami, nie znającymi zasad, ale żeby robić kretynów ze wszystkich, to trzeba być chyba z SLD. Zasada jest prosta - wystawiłem, sprzedałem, za mało? Mój błąd! Ale sprzedałem i już. I mogę się jedynie próbować odwoływać do sumienia kupującego. Ale na miłość boską, jak mógłbym wyzywać go od złodziei? Jak ktoś znajduje
Jeżeli jest to osoba prywatna to bym sprawę odpuścił i jakoś pouczył sprzedającego(wiadomo, ktoś sprzedaje, aby kupić inne mieszkanie/dom). Jednak gdybym kupił mieszkanie od dewelopera, czy firmy pośredniczącej (czytaj wyłudzaczy pieniędzy) to bym się procesował. Szczególnie, gdyby była to agencja nieruchomości, która miała pomóc znaleźć kupca osobie prywatnej. Tamta osoba miałaby gwarantowaną jakąś kwotę, a agencja by musiała mi sprzedać za tę śmieszną kwotę mieszkanie. Wtedy złodzieje(to oni z deweloperami nakręcają ceny
Komentarze (63)
najlepsze
Wogóle prawo zmuszające kogoś do sprzedaży czegoś w podobnych przypadkach jest