Arboleda, którego zawsze lubiłem za waleczność od dłuższego czasu robi wszystko by zniechęcić szarego kibica, takiego jak ja, do siebie. Nie cierpię symulowania, oszukiwania, dodawania od siebie.
A o co wczoraj chodziło Smolarkowi to chyba wie tylko on sam. On też się rozmienił na drobne. Zamiast poprawić zachowanie w sytuacjach sam-na-sam (wczoraj rąbnął prosto w leżącego na ziemi Kotora, zamiast lekko nad nim) przygotowywał się do walki na łokcie z Arboledą. Zasłużył
Komentarze (4)
najlepsze
A o co wczoraj chodziło Smolarkowi to chyba wie tylko on sam. On też się rozmienił na drobne. Zamiast poprawić zachowanie w sytuacjach sam-na-sam (wczoraj rąbnął prosto w leżącego na ziemi Kotora, zamiast lekko nad nim) przygotowywał się do walki na łokcie z Arboledą. Zasłużył