Ja najczęściej jestem "Samodzielny" (z domieszkami przyspawańca) - wolę postać te 5-10 minut na wygodnych butach, niż sadzać tyłek na twardym plastiku czasem tylko obitym jakąś szmatą, z którego i tak za moment trzeba wstać, bo przed siedzeniem parkuje "babcia wzdychacz".
Komentarze (2)
najlepsze
Do autobusu wsiada kobieta, staje przy lekko płynącym pijaczku i chwyta się rurki.
Spod pachy uwydatnia się jej wielki gąszcz włosów. Na to patrzy pijaczek, po czym swym zachwianym głosem rzecze:
- te... baletnica... gdzie ta noga!