>bądź mno, anon lvl 40+
>całe życie marzysz o zostaniu astronauto
>w sumie nim jesteś, więc wygryw
>kolejny dzień w pracy
>ale nie jak koledzy w mordorze, tylko na orbicie 408 km nad ziemią, w ISS
>kiedy pochwaliłeś się znajomym, że tam lecisz, twój znajomy z polzgi sie na ciebie obraził, że jesteś dżihadystą xD
>przychodzi mail od szefa
>poruczniku anon, we have a problem
>hehe mordeczki w houston też oglądały apollo 13
>trump obciął nam wydatki więc nie możemy wam wysłać żarcia rakietą
>ruscy się obrazili, z chinami nie gadamy a indie ostatnio wystrzeliły satelitę tylko po to żeby ją zestrzelić więc wolimy nie ryzykować
>rozpisaliśmy przetarg na dostawę i wygrało DHL
>smile.jpg
>już się cieszysz że wreszcie dojedzie kurczak w tubce
>scrollujesz niżej
>...i wygrało DHL Polska
>czo k---a xDDD
>w załączniku macie nr do śledzenia paczki
>z ciekawości wchodzisz w link
>rzeczywiście, nadawca NASA, adres ISS Space Station SATCAT 25544
>ostatni status: paczka wydana do doręczenia w dniu
>patrzysz w kalendarz
>o c--j, to dzisiaj xD
>juz zaczynasz koajrzyć fakty, że 1 kwietnia gdy nagle dostajesz sms
>w dniu dzisiejszym między 10 a 14 kurier Pszemeg dostarczy twojo paczke
>gurwa, a co jeśli serio wysłali deha elem
>aby zmienić adres lub godzinę dostawy zadzwoń
>dzwonisz, no bo k---a jak oni chcą dostarczyć coś na konkretną godzine na stację, która okrąża ziemię w półtorej godziny xD
>postanawiasz chociaż ustalić chociaż strefę czasową
>dzwonisz
>halo
>dzień dobry tu porucznik anon ze stacji ISS ma pan dla mnie paczkę, how copy over
>no witam pszemo z tej strony
>ja bym chciał ustalić godzinę
>ja zaraz u pana bede
>a no to spoko, roger that
>dziekuje panie rodżer
>ale ja nie jestem... rozłączył się, c--j złamany
>no nic, poczekamy
>czekasz godzinę, w międzyczasie przelecieliście nad azją
>w końcu dzwonisz
>panie pszemeg, tu porucznik anon
>no witam panie rodżer
>sigh.mp3
>miał pan być z paczką
>byłem, ale nikt nie otwierał
>czekej pan
>odpychasz się jak p------y w kierunku okna, Wladimir z bajkonuru obserwuje cię nieufnie spod wąsa
>widzisz czerwono-żółtą furgonetkę oddalającą się od luku
>zakładasz kombiZenon i wchodzisz do luku
>znajdujesz awizo wetknięte za baterią słoneczną
>machasz jak p------y ale z tej odległości g---o widać
>wracasz
>łapiesz telefon
>ale przecież tu zawsze ktoś jest! Trzeba było zawołać
>w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku
>ale pan ma nasze jedzenie na najbliższe pół roku
>panie rodżer, ja muszę o 15 być w luboniu a na 16 na św marcinie
>a kiedy pan może znowu dostarczyć
>w tym rzecz że nie mogę, wie pan ile za paliwo wybuliłem?
>a czegoś się ciulu spodziewał, skoro prędkość ucieczki 1,7 km/s
>ooo nie, z takim bucem nie będę rozmawiał, paczka jest do odebrania przez tydzień w magazynie DHL w Głuchowie na Komornickiej 1 po tym czasie zostanie zniszczona dowidzenia chorąży rodżer
>patrzysz jak otępiały na telefon
>Wladimir poklepuje cie po plecach
>nuże, anonewicz, szto z naszymi kartoszkami
>przychodzi sms
>patrzysz z nadzieją
>za ostatnią rozmowę zapłaciłeś: 100 tys dolanów
>łzy ci nie ciekną po policzkach, tylko latają ci przed oczami
>a jednak przegryw
#pasta #heheszki #iss #kurierzy #kosmos
Komentarze (2)
najlepsze