Kretyn trafił na kretyna i stąd mamy o czym dyskutować. To tak jak z wypadkami lotniczymi, zawsze musi być popelnione kilka błędów zeby do niego doszło.
@flito: Dlatego zawsze jak tylko mogę wybieram drogi wzdłuż których nie ma niczego ze znaczkiem roweru (CPR/DDR itp). Przynajmniej debile w samochodach się nie burzą. Wolę nadłożyć kilometr czy dwa, ale jechać po równiutkim asfalcie, bez niespodzianek co chwila.
Obecnie to już przez każde najmniejsze miasteczko można przejechać po drodze rowerowej czy ciągu pieszo-rowerowym, ale kto by tam patrzył na znaki... entoomoto, pulsometrysfetry, obcisłe spodenki - TRENING!.
@qwertydrone: wskazałem Ci podstawę prawna o która prosiłeś i wyskakujesz z jakaś durna ideologia. Ciężko się dyskutuje kiedy wytracilem ci z ręki argumenty
Na filmiku samochód najpierw niebezpiecznie mija rowerzystę a potem zasłania mu przejazd z prawej i staje jak najbliżej auta przed nim. Może i burak z rowerzysty, ale gość z auta na dokładnie tym samym poziomie
@fiszu86: Nie wiemy czy dokładnie niebezpiecznie wyprzedził rowerzystę. Co do zasłaniania przejazdu rowerzysty, który nie miał w ogóle prawa tam być. Hmm, prawo mówi wyraźnie, należy jechać możliwie blisko prawej strony jezdni, kierowca zachował się wzorowo w tej kwestii. Rowerzysta natomiast to oczywisty dramat.
Komentarze (763)
najlepsze
Przynajmniej debile w samochodach się nie burzą.
Wolę nadłożyć kilometr czy dwa, ale jechać po równiutkim asfalcie, bez niespodzianek co chwila.
Komentarz usunięty przez moderatora
A po prawej ścieżka rowerowa( ͡° ͜ʖ ͡°)