Jeśli rozetniemy kwadrat wzdłuż ukośnych prostopadłych odcinków zawierających środek kwadratu, to otrzymamy cztery przystające trapezoidy. Po obróceniu każdego z nich powstanie kwadrat o boku równym długości ukośnego odcinka. Wiadomo, że ukośny odcinek przechodzący przez środek kwadratu będzie dłuższy niż bok kwadratu, więc pole tego nowego będzie minimalnie większe. Różnica obu pól jest równa polu małego kwadracika w środku.
Było jeszcze coś takiego z różnych figór układających się w trójkąt. Ale po złożeniu ich w inny sposób zostawało miejsce (przy tych samych wymiarach trójkąta). Ktoś to wytłumaczy?
Komentarze (5)
najlepsze