@scheele13: To tylko silnik- jeśli dałoby się zgasić go strzałem ze sprzęgła to ok, ale ja bym maski nie podnosił. Wydać ze 2-3k na silnik(rozbiegają się raczej starsze auta) jest przyjemniejsze, niż podejmować ryzyko uszczerbku na zdrowiu. Poza tym jest skończone prawdopodobieństwo dostania korbą. A to gorsze, niż gorący olej...
Niestety bardzo niebezpieczne jest podchodzenie wtedy do rozbieganego silnika. Co jakby w tym momencie strzeliła panewka lub korbowód? Poza tym, diesel daje znaki o zużyciu turbiny. Takie rozbieganie silnika to już tylko końcowy efekt wszystkich zaniedbań: jak mechanik mówi że widać że przewody z turbiny są zaolejone, turbina świszczy, silnik bierze olej (może to być powód ale nie musi) a my dalej jeździmy to potem się tak dzieje.
Jak bym się miał na dwupasmówce zatrzymywać to przed kimś takim.Dym widać z daleka,a jak ktoś się zapatrzy uważając by nie wjechać w kotłowego to może wjechać w tego co się zatrzymał wcześniej.
1. Czy takie rzeczy tylko w Dieslach się dzieją? 2. Chyba widzę, że to było w miarę nowe auto, mam starego peugeota 407 z 2005 roku i pytanie czy też mogę mieć taki przypadek?
3. Niebawem wymieniam auto na nowego benzyniaka- czy w benzyniakach też może coś takiego wystąpić?
1. Tak. Bo diesel działa dzięki kompresji i samozapłoniwi mieszanki. W benzynie musisz mieć iskrę do wybuchu mieszanki w silniku. 2. Uszkodzona turbina, wraz z tłoczonym powietrzem do silnika wypada olej (nie opałowy tylko smarny). I tak się to samo nakręca.... aż albo nie rozwali silnika abo nie skończy się olej, albo turbina nie zdechnie i nie przestanie działać. Silnik ratujesz właśnie przez zdławienie go na wysokim biegu. Stają
PS. Najgorszy wariant to automatyczna skrzynia. Wtedy w sumie możesz ratować silnik przez zatykanie szmatami dopływu powietrza (skuteczność mizerna ale warto spróbować), jak się da to stanąć przed ściana lub drzewem i tak go próbować zdławić, dociskając..
Ogólnie trzeba działać szybko, bo potem strach już do auta podchodzić (coś może wyskoczyć bokiem z silnika)
Ja tak straciłem silnik parę dni temu. Najpierw dwa buchy czarnego, a potem biaaaaaaaaaaaałoooooo. Mgła smoleńska to było nic przy tym, co mi 1.9TDI zaserwował. Korba wyszła bokiem, aktualnie szukam nowego silnika ( ͡°ʖ̯͡°)
@RRybak: 2500 za osrane 1.9 TDi? Nie ma co patrzeć na hamownie, bo to nic nie mówi. Silnik trzeba sprawdzić pod kątem kompresji, ewentualnie zrzucić miskę obejrzeć panewki i sprawdzić ciśnienie oleju. Po co hamownia i po co wydawać 1500-2500 za goły słupek silnika, który jest w dobrym stanie w autach po 800-1500 zł?(stare vagi)
@rodkit: Łatwo powiedzieć. Jeżeli mamy klapy to lepiej wyjąć kluczyk / kliknąć stop. Jeżeli manual to silnik łatwo zdusić na 6 biegu. Jedynie w automacie trzeba zapychać wlot powietrza ale raczej nie jest to wykonalne, przynajmniej w większości aut przy tak rozkręconym silniku.
Komentarze (230)
najlepsze
Poza tym, diesel daje znaki o zużyciu turbiny. Takie rozbieganie silnika to już tylko końcowy efekt wszystkich zaniedbań: jak mechanik mówi że widać że przewody z turbiny są zaolejone, turbina świszczy, silnik bierze olej (może to być powód ale nie musi) a my dalej jeździmy to potem się tak dzieje.
Ja naturlich. Schwarz.
1. Czy takie rzeczy tylko w Dieslach się dzieją?
2. Chyba widzę, że to było w miarę nowe auto, mam starego peugeota 407 z 2005 roku i pytanie czy też mogę mieć taki przypadek?
3. Niebawem wymieniam auto na nowego benzyniaka- czy w benzyniakach też może coś takiego wystąpić?
1. Tak. Bo diesel działa dzięki kompresji i samozapłoniwi mieszanki. W benzynie musisz mieć iskrę do wybuchu mieszanki w silniku.
2. Uszkodzona turbina, wraz z tłoczonym powietrzem do silnika wypada olej (nie opałowy tylko smarny). I tak się to samo nakręca.... aż albo nie rozwali silnika abo nie skończy się olej, albo turbina nie zdechnie i nie przestanie działać. Silnik ratujesz właśnie przez zdławienie go na wysokim biegu. Stają
Ogólnie trzeba działać szybko, bo potem strach już do auta podchodzić (coś może wyskoczyć bokiem z silnika)
Jeżeli manual to silnik łatwo zdusić na 6 biegu.
Jedynie w automacie trzeba zapychać wlot powietrza ale raczej nie jest to wykonalne, przynajmniej w większości aut przy tak rozkręconym silniku.