Przypomniała mi się pewna historia sprzed jakiś 8 lat, przekleję ją tutaj bo gdzieś już to opisywałem ;)
Zaszedłem do kumpla do sklepu z rtv, zaraz za mną wszedł jakiś rumun/cygan oczywiście od wejścia wystartował do nas z miseczką na datek i czy pomożemy, stwierdziłem że chyba niekoniecznie. Jak nie dostał to zawinął się machając nogami i kulą w kierunku wyjścia, ale jednak nie wyszedł. Opieprzył dziecko że "ile razy mam Ci
Komentarze (120)
najlepsze
Zaszedłem do kumpla do sklepu z rtv, zaraz za mną wszedł jakiś rumun/cygan oczywiście od wejścia wystartował do nas z miseczką na datek i czy pomożemy, stwierdziłem że chyba niekoniecznie. Jak nie dostał to zawinął się machając nogami i kulą w kierunku wyjścia, ale jednak nie wyszedł. Opieprzył dziecko że "ile razy mam Ci