Maksymilian ma 11 lat.
Od 10 Stycznia 2014 r walczy z guzem 3 Stopnia Ependymona Anaplasticum .
Przeszedł już 4 operacje -próby usunięcia guza. Ostatnia operacja była 12.11.2015.
Udało się było po wszystkim.
Rehabilitacja, powrót po ponad dwóch latach spędzonych w szpitalu,
był najpiękniejszym momentem dla Maksa i jego najbliższych.
Mimo chemioterapii i trudnych dni, które były konsekwencjami,
Maks nagradzał Wszystkich uśmiechem.
Z dnia na dzień było lepiej, drzwi do "normalnego życia" się otwierały.
Maks był coraz silniejszy, przybierał na wadze, rosły mu włoski,a jego cudowne oczy lśniły z radości .
Początki były trudne .Musiał uważać i ograniczać kontakt, bo jego system immunologiczny był słaby.
Maks był zawzięty i walczył, chciał nadrobić stracony czas,
który stracił w murach szpitalnych na oddziale Onkologii i Chemioterapii.
Brakowało mu tych zwykłych czynności jakie mogą robić dzieci w jego wieku.
Jeździł na łyżwach, grał w piłkę, malował, układał puzzle, grał w kręgle .
To był cudowny czas.Po operacji Maks powiedział :
"Teraz wreszcie mam czas zrealizować swoje marzenia i plany "
I tak było,realizował takie zwykłe rzeczy - grał z kolegami w piłkę,
uczył się,zaczął zdobywać szczyty górskie,był na rejsie żeglarskim.
W czerwcu odebrał w szkole świadectwo z czerwonym paskiem.
Był dumny,że choć nie raz było mu trudno, ale jego zapał zaowocował!
Maks kocha zwierzęta.Pomaga im wciąż, zbiera karmę i kocyki i inne potrzebne rzeczy dla zwierząt ze schroniska ..
Przygarnął z niego również swoją suczkę DIXI która jest jego wielkim przyjacielem, a w przyszłości myśli o przygarnięciu kolejnego :)
Na początku czerwca dzięki Fundacji Mam Marzenie spotkał się z R.Lewandowskim - jego piłkarskim idolem.
Był dumny,że taki facet jak on, opowiadał jak został piłkarzem.
Kolejne ziściło się we wrześniu, wraz z jego rówieśnikami był w Legolandzie.
To był pełen radości weekend .Po powrocie poszedł do szkoły. Czy może być coś cudowniejszego?
Mieć wszystkich kolegów i koleżanki,siedzieć w szkolnej ławce,był w siódmym niebie .
Kilka dni później rezonans i .......Szok - diagnoza wznowa guza w postaci 4 guzów:(
Smutek, żal,rozpacz, cały świat się zawalił.
Co dalej? Co robić?Jak mu pomóc?Każdy dzień to walka, to próby szukania pomocy.
Jest w Nas Nadzieja i wierzymy,że życie Maksia będzie toczyło się dalej.
Zasługuje na to!!! Jak każdy, jak każde dziecko, które ma tak wiele przed sobą i jest zachłanne by Żyć, Kochać i Trwać !!!
Pragniemy by Maks cieszył się z tego co daje mu radość,chodził do szkoły,na spacery z Dixi i cieszył się życiem.
Codziennie widać uśmiech na jego twarzy,mimo wszystko jest największym opiekunem dla swojej mamusi - Kasi .
To On ją pociesza, gdy płacze, podchodzi,przytula i mówi ...."Mamusiu będzie wszystko dobrze zobaczysz !"
Potrafi jednym zdaniem rozświetlić jej twarz. Są Najlepszymi Przyjaciółmi
A w przyszłości Maks mówi że zostanie weterynarzem i będzie dbał o wszystkie psiaki i powiem Wam że ja mu WIERZE :)
Moi drodzy proszę Was z całego serca Zawalczmy o Maksia
Jeśli możecie wspomóc finansowo terapie która niestety nie jest refundowana przez NFZ, będziemy bardzo wdzięczni.
Liczy się każdy grosz, każda złotówka a wdzięczni będziemy także jeśli udostępnicie stronę Maksia innym ludziom.
Pieniążki można wpłacać z dopiskiem DLA MAKSA na konto
Katarzyna Czyjt
05 1940 1076 5512 5136 0000 0000
Konto Walutowe
PL 38 1050 1399 1000 0090 7053 6330
SWIFT (BIC) INGBPLPW
Dziękujemy ❤️❤️
link do wydarzenia na facebooku

Komentarze (3)
najlepsze
czarne marsze uważaj chłopie