Cześć Wszystkim!
Dzisiaj zrobiłem mojej dziewczynie mały słodki prezent. Otóż skusiły mnie ładne sześcienne pudełka pralinek Wedla o nazwie "WEDLOWSKIE DESERY". Pierwszą łyżeczkę dziegcio na chlebcio dostałem już przy kasie, gdy okazało się że "ale proszę Pana to 11,99 to te mniejsze opakowania kosztują..." Nic tam- myślę- szarpnę się i zapłaciłem 16,99. Kilka godzin później dowiedziałem się, co nasze rodzime Cadbury musiało wymyślić, żeby ten produkt sprzedać. Nie żeby specjalnie narzekał- winny jestem sam i na siebie jestem zły, że, zamiast spojrzeć na masę produktu i jebnąć się w łeb że niecałe 2 czekolady Wedla chcę kupić za 17 zł...
A było to tak:
Dziewczyna ucieszona otwiera pudełko, zadowolona grzebnęła poszukać wymarzonego smaku panna cotta i mówi że coś jest na dnie(mam nadzieję że nie przeszedł jej przez że chcę jej się oświadczyć w skodzie na parkingu pod Lidlem...)
W domu zawartość pudełka wysypaliśmy i sporządziliśmy dokumentację fotograficzną, gdyż coraz częściej napotykają mnie sytuacje kiedy mam wrażenie, że ktoś mnie robi w ch***.
A że smak zawartości nie urwał d... to postanowiłem chociaż mieć z tego satysfakcję internetowego mściciela ;)
Także Moi Drodzy, wróg czuwa, czytajcie opakowania. Książki też czytajcie.
Pozdrawiam!
J.D.
Komentarze (195)
najlepsze
1. http://zooom.pl/screensnapr/20150316_2011_001.png
2. http://zooom.pl/screensnapr/20150316_2012_001.png
3. http://zooom.pl/screensnapr/20150316_2013_001.png
Ale to Wawel, absolutnym mistrzem kreatywnych opakowań jest Wedel właśnie. Najlepiej widać to po ptasim mleczku: wielgachne pudło Wedla ma jakieś 380 - 400 gramów, a obok leży niepozorne małe pudełko np. biedronkowych własnych - 500 gramów. I jakieś 3 -5 zł taniej.
Nie lubię przepłacać i staram się być świadomym konsumentem :)
A akcje
źródło: comment_0k04QKmMFpICDkv0HxrVsCc80rgpskOS.jpg
Pobierz