Jeszcze za czasów, kiedy hiciorem wśród elo-ziomków było "Damy radę", byłem świadkiem (niejednokrotnie) takiej sytuacji: stare bmw, szyby odsunięte, z każdego okna (oprócz kierowcy) wychylony do pasa elo-ziom, łapami oczywiście macha "dwie victorie", a z samochodu na maxa leci puszczone "damy radę".
I taki elo-wóz z elo-ziomkami na pokładzie lubił wieczorem jeździć sobie po mojej ulicy 20 km/h, kilka razy dziennie.
z zastrzeżeniem, że do 'takich' osób bardziej niż introwertyczny pasuje mi słowo ekstrawertyczny natomiast korzystanie ze słuchawek (i przestrzeganie norm znośnego życia społecznego) nie czyni jeszcze intelektualisty
więc zmieniłbym odrobinę twoją wypowiedź na "nie przemieni to pustogłowych, myślących-że-są-fajni-ale-niezbyt-im-to-wychodzi buraków w normalnych ludzi"
ja mam sluchawki douszne, dobrze izolujace nie tylko od muzy innych ale rowniez od halasu komunikacji, czasem wkladam je i puszczam muze na minimum albo i wcale zeby tylko miec cisze
sluchanie muzy przez glosniczek uwazam za zalosne, zauwazylem ze robi to 'specyficzny' typ ludzi i muzyka zawsze jest tragiczna ;)
Jeszcze nigdy nie "usłyszałem" rocka, metalu przez "głośniki" telefonów. Jedynie pochodne odgłosów młota udarowego (techno i cała reszta), hip-hop, tani pop albo blonde-rock.
@laxentis: cieszę się, że ktoś w końcu zwrócił na to uwagę. Sama słucham takiej muzyki i nigdy nie puściłabym tego przez głośnik. Raz, że wśród urządzeń przenośnych rzadkością są takie głośniki, które nie spłaszczą basów do niedającej się słuchać bez bólu papki; dwa, ze zwykłego szacunku dla prawa pobliskich osób do innego gustu muzycznego. Niestety, spośród całego rozdziału młodzieży ze względu na muzykę akurat "subkultura" dreso-plastiko-eloziomów, w przeważającym stopniu siedząca
A co powiecie na przykładanie telefonu do szyby autobusu żeby było głośniej? Albo inny talent który miał małe głośniki zawieszane na szyi (normalne 2-drożne kolumienki) i podpinane pod komórke. W autobusach u mnie takie zachowania to codzienność. Jedyna nadzieja w tym że to mnie aż tak nie irytuje.
ja powiem, że masz pecha. mi się jakoś rzadko zdarza natrafić na kogos puszczajacego muzyke w autobusie, nie licząc oczywiście takich co mają już tak kiepski słuch ze nawet przez słuchawki słychać :D
Tylko u nas gdyby wszyscy zobaczyli, że gościu wchodzi z radiem to by nie wyłączyli swoich telefonów tylko zaczęli mruczeć, śpiewać, beatboxować, lalać itp byle tylko przebić się ponad innych.
Komentarze (129)
najlepsze
I taki elo-wóz z elo-ziomkami na pokładzie lubił wieczorem jeździć sobie po mojej ulicy 20 km/h, kilka razy dziennie.
Dziś tylko po mieście lansują się pseudokozaki świeżo po prawku z muzą na full i brakiem wyobraźni. (Kierowca z piwkiem w ręku?)
z zastrzeżeniem, że do 'takich' osób bardziej niż introwertyczny pasuje mi słowo ekstrawertyczny natomiast korzystanie ze słuchawek (i przestrzeganie norm znośnego życia społecznego) nie czyni jeszcze intelektualisty
więc zmieniłbym odrobinę twoją wypowiedź na "nie przemieni to pustogłowych, myślących-że-są-fajni-ale-niezbyt-im-to-wychodzi buraków w normalnych ludzi"
Nie zauważyli dlatego minusują.
http://tanie-sluchawki.net/
http://www.wykop.pl/link/108356/stac-cie-na-sluchawki-akcja-anty-sluchaniu-muzyki-publicznie
T-Shirt: http://www.serifpublishing.com/wp-content/uploads/2007/08/tube_tee.jpg
Ale spolszczenie i wstawienie tego napisu po obydwu stronach koszulki to było by to.
sluchanie muzy przez glosniczek uwazam za zalosne, zauwazylem ze robi to 'specyficzny' typ ludzi i muzyka zawsze jest tragiczna ;)
to mało powiedziane