Anatomia manipulacji. Jak „Wyborcza” zmienia detale w nie swoich tekstach, by atakować Kościół pedofilią
Daniel Cohn-Bendit, budzący odrazę pseudo-polityk, za którym ciągnie się niewyjaśniona afera pedofilska, pozostaje najwyraźniej ważnym autorytetem dla „Gazety Wyborczej”. Przy okazji "GW" wyniuchała, że da się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
Wiesz co peter-kovac, patrzac na to z jakich zrodel wrzucasz tresci na wykopie, mysle ze akurat Ty i ci ktorych tresci wrzucasz jestescie ostatnimi, ktorzy moga wytykac innym manipulacje.
Manipulacja jest kiedy ktoś wrzuca przez pokazywarkę / treść własną bo boi się że docelowa domena jest na czarnych listach (chociaż pisze to samo co w nagłówku art.)
Wykopię. Podziwiam tych którym chce sie jeszcze gównianą czytać. Choćby po to by tropić takie manipulacje. Ja gównianej nawet podeszwą buta nie dotknę. To gazeta dla intelektualnych i mentalnych zer z pretensjami. Oczywiscie jak byłem młody, piękny i, powiedzmy sobie szczerze, dość głupi, to czytałem, a jakże by nie. Wydawało mi się że jestem taki "mondry" i "europejski". Lord k%#%a... :) Potem sam wyjechałem zagramanicę i zrozumiałem jakim byłem naiwnym durniem i
Komentarze (10)
najlepsze
ps. jak już pytasz to zawołaj
Brak #polityka