Nie dość, że tekst krótki to jeszcze bez najmniejszego sensu. Snowboarding umiera bo co? Bo pierwszy raz od dekady sprzedano w USA więcej nart niż desek? Bo parapet już nie jest taki undergroundowy jak w latach 90-tych? Bo widowiskowość free skiingu dobiła do widowiskowości freestyleowego snowboardu? Nic z tego tekstu nie wynika, a tytuł tylko dla przykucia uwagi.
Komentarze (1)
najlepsze