@Hiera: Można. Ale chyba nic nie szkodzi podzielić się cennymi spostrzeżeniami. Ja tam jadu nie widzę. Co najwyżej dziwne poczucie humoru (też nieszczególnie mój typ), ale "blogiery" tak mają.
Cenne uwagi, ale tego nie lubię w siłowniach. O ile nie masz swojej paczki to jesteś przedmiotem komentarzy, jak w więzieniu. Przeprowadzka z innego miasta, nowa siłownia, nowi ludzie i już masz mniej ochoty na ćwiczenia. Najgorsze są komentarze od "mistrzów" co solo cisną takie ciężary, że aż mi stawy trzeszczą, ale mają poklask swojej ekipy. Pomijając już fakt, że wpadają w kilku i okupują wszystkie "standardowe" sprzęty, bo są nierozłączni i
Nie poruszył jeszcze jednego tematu, za tydzień dwa, styczniowi się podłamią brakiem postępów i zaczną zamawiać wielkie paczki super extra mega power odżywek/boosterów i innych rzeczy, które mają z nich zrobić super macho. Do maja zaleją się jak prosiaczki i powiedzą, że siłownia jest do d. a te odżywki to na pewno oszukane.
Co rok jest identycznie, kolejny wysyp jest jak tylko wiosna błyśnie ooo wtedy połowa zaczyna od stacków i boosterów, bo
@maccloy: Ło Jezu paczki znajomych na siłowni.. Coś czego najbardziej nienawidzę w tym miejsciu. Ani innych ziomów którzy przychodzą sobie pogadać ani moich znajomych, którzy zainspirowani moją motywacją mają zamiar ze mną chodzić, a tylko gadają więcej niż ćwiczą i wytrącają z równowagi. Siłka moim zdaniem jest ostatnim miejscem na takie rzeczy, bo żeby dobrze odbyć trening trzeba się skupić całą swoją uwagę na ćwiczeniu, a na odpoczynku mierzyć czas
Nie tylko na siłce, na basenie też jest 2x więcej ludzi w styczeń i luty. Nawet zmieniłem sobie godziny treningu aby tego tłumu uniknąć bo pływać w 8 na jednym torze to przegięcie ;p
Komentarze (20)
najlepsze
Co rok jest identycznie, kolejny wysyp jest jak tylko wiosna błyśnie ooo wtedy połowa zaczyna od stacków i boosterów, bo
@sz-n: co masz na myśli ?