Gdybyście mogli cofnąć się w czasie, usiąść obok siebie sprzed lat i powiedzieć: "nie martw się, wszystko się ułoży” - to jakiej konkretnie sprawy z Waszego życia by to dotyczyło?
Kiedy jesteśmy młodsi, mnóstwo rzeczy wygląda jak absolutny koniec świata. Dla jednych to była konkretna szkoła, do której się nie dostali, dla innych złamane po raz pierwszy serce, odrzucenie, potworne kompleksy, brak znajomych czy paniczny strach, że nie znajdzie się żadnej sensownej