Wpis z mikrobloga

  • 1
@eklektyczny: nie biegał w ogóle. Życiówką było wyniesienie z zakładu rekordowej ilości łożysk czy tam czego innego co można było spieniężyć. Potem podarcie mordy w 1980, że nie może spać na styropianie po nocach, za które oczywiście chciałby wincY. W Polsce albo wyczyn albo wcale. Najczęściej wcale, a winYn system. Lub obcy.

A jak nie chcesz wyczynu to spode łba. Brudne polskie łapska.

Gdy tu wróciłem te 8 lat temu to kask
  • Odpowiedz
via Wykop
  • 0
@Poludnik20: musiałem ...musiałem nie musiałem, mogłem to zrobić jeszcze jutro, ale wolałem mieć już z głowy, chciałem odebrać paczkę z Lidl.pl, a najtańsza dostawa do paczkomatu jest przy Lidlach. Złotówka różnicy, niż pod dom. Ale jednak. Bliższy mi Lidl przy Mościckiego jest remontowany, paczkomat nie jest remontowany, ale jednak nie można było zamówić do niego. Dlatego pobiegłem sobie na Niebrów. Kupiłem w internetowym Lidlu jeansowe joggery i rękawiczki na rower.
  • Odpowiedz
  • 0
@Poludnik20: na początku padał drobny deszcz, tak od kiedy wyszedłem z Action, gdzie kupiłem batoniki proteinowe – z drobnego deszczu się ucieszyłem, ponieważ chciałem zobaczyć czy buty będą to zbierały do wewnątrz - przez tę siateczkę na palcach. Ale jakoś nie. Albo właśnie skarpetka Parkside'a pochłonęła, w każdym razie nie poczułem mokrego. W drugą stronę z Lidla na Niebrowie wróciłem autobusem, bo już miałem reklamówkę z zakupami, poza tym za
  • Odpowiedz
  • 0
Ale nie było dnia od ponad 20 lat bym nie był ubrany w jakiś usankcjonowany kulturowo w Europie zapach. Żyłoby mi się bez tego bardzo źle.


@Poludnik20: napiszę to jednak. Są podstawą mojej godności.
  • Odpowiedz