Wpis z mikrobloga

@came_a_lot: Byliśmy z moim kumplem w nim zakochani. Piątkowy wieczór, zakrapiany alkoholem gdzieś na skraju miasta nie mogła się bez jego głosu obejść. Ale to było dawno, jego już w moim życiu nie ma, a mnie w jego życiu i życia też już nie ma i jest inne rozdział. Gorzki, z kawałkami słodkiej wrześniowej maliny którą często trawi robak łaknący jej słodyczy. Już tego nie ma, i nie będzie, jestem
  • Odpowiedz