Wpis z mikrobloga

@JacekPiekar: e tam, pewnie się szybko wyłączył - trochę strachu i do piachu.
poza kacapami co się powoli zaczynają palić a nie mogą się ruszać najgorsza dla mnie była akcja z ruskiem, któremu nie udało się zerwać kontraktu granatem - urwało mu ręce i pół twarzy i przez o wiele za długi czas próbował tą twarz przyczepić z powrotem, ale nie dosięgał bo nie miał rąk. Zapadło w pamięć.
  • Odpowiedz