calej tej zajawki na dubstep to w ogole nie rozumiem. Dla mnie utwor, w którym w porywach pada jedno słowo nazywanie piosenka to jakies nieporozumienie, a jeszcze wiekszym nieporozumieniem jest sluchanie tego.
dubstep to taki bardziej dzwiek garnkow w pralce połączony z dzwiekiem odkurzacza.
O ile da sie zniesc jeszcze jak tle po cichu leci, to zawsze ale to zawsze mialem beke z ludzi co w taki charakterystyczny sposob tancza. robot dance czy cos takiego.
calej tej zajawki na dubstep to w ogole nie rozumiem. Dla mnie utwor, w którym w porywach pada jedno słowo nazywanie piosenka to jakies nieporozumienie, a jeszcze wiekszym nieporozumieniem jest sluchanie tego.
dubstep to taki bardziej dzwiek garnkow w pralce połączony z dzwiekiem odkurzacza.
O ile da sie zniesc jeszcze jak tle po cichu leci, to zawsze ale to zawsze mialem beke z ludzi co w taki charakterystyczny sposob tancza. robot dance czy cos takiego.