Wpis z mikrobloga

@Dwudziestydrugi Zwycięstwo dyplomatyczne jest jak dla mnie najmniej satysfakcjonujące w grze. Jest po prostu za łatwe przy wybieraniu przez AI ciagle tych samych opcji w kongresie. Ostatnio jak mi wpadło przez przypadek to zwycięstwo na kilka tur przed zwycięstwem naukowym to aż się lekko wkurzyłem
  • Odpowiedz
@melquiades: niby tak, ale fajnie się grało na europejskiej mapie z sąsiadami ułożonymi na swoim miejscu ( ͡ ͜ʖ ͡)
starałem się, żeby wszystko w miarę historycznie przebiegało więc nie mogłem przesadnie kozaczyć.
Ostatecznie chciałem w-----ć swój arsenał nuklerany -wiadomo na kogo- ale właśnie nie zdążyłem bo za bardzo się cackałem z tym wszystkim...
A teraz jak już wygrałem to chyba wolę zacząć od nowa
  • Odpowiedz