Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: szczera rozmowa ze starym, kiedy będzie trzeźwy. Jeśli nie podziala to bez wizji straty zdrowia/rodziny może być ciężko. Przede wszystkim musi się przyznać, że ma problem.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z tego co napisałaś można wywnioskować, że Twój ojciec używa alko w formie "lekarstwa", obawiam się, że tutaj bez wizyty u psychologa/psychiatry się nie obejdzie, bo źródło problemu tkwi w nie radzeniu sobie z emocjami. Na tym etapie chłop jest jeszcze do odratowania, pod warunkiem, że poczuje się na tyle bezpiecznie, żeby móc bez skrępowania opowiedzieć komuś o swoich problemach. Matka na pewno nie pomaga takim zachowaniem, może warto
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
optymistyczny-twórca-76: Jesteście nie poważni łącznie z opem, chcecie naprawić coś co psuło się 50 lat? A co jak chuop czuje kosę? małolaty tego nie rozumieją bo całe życie przed nimi i takiego starego dziada chcą rozliczać i pouczać z życia, ciekawy jestem jak wy będziecie funkcjonować jak data waszego końca będzie mniej więcej dokładnie zaklepana w dowodziku obok daty urodzenia i dzień w dzień będziecie wstawać tylko po to żeby odejść...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: taa, powiedz to mojej blisko 90letniej babci, która nadal ma werwę do życia i w ciągu dnia potrafi zrobić więcej niż niejeden nastolatek, a wiesz dlaczego? Bo chociaż nie zawsze zdrowie jej pozwala to ma tzw. silną psychikę. "Głowa" jest najważniejsza i należy o nią dbać niezależnie od tego ile ma się lat.
  • Odpowiedz