Jestem kobietą i zawsze na randkach płaciłam za siebie. W związku - zwykle na zmianę - raz płaci druga osoba, raz ja, bo tak jest po prostu łatwiej. Nie wyobrażam sobie, żeby nowopoznana osoba sponsorowała mi jedzenie. xD W dodatku tworzy to jakiś taki dziwny dług wdzięczności (a może o to właśnie chodzi?). Co ciekawe - czasem jest naprawdę ciężko wytłumaczyć mężczyznom, że chce się płacić za siebie i odbierają to jako
@mirko_anonim: Te parę złotych na kawę cię nie zbawi, nie jest to też chamska propozycja i od razu wykluczysz panie, które szukają na dzisiaj darmowej stołówki/restauracji. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak będzie na ciebie leciała, to nawet umówienie się na wspólne zjedzenie kebaba z sosem czosnkowym się uda. :P
@ElGecko: ale mam wrażenie, że jednak jest mimo wszystko atmosfera czy zwyczaj, że jednak facet musi zaproponować. Nic dziwnego, zazwyczaj to facet zaprasza. Kawka to nie jest dla mnie problem, ale jeżeli będziesz nalegać i odpowiesz twierdząco na pytanie "na pewno?" to zakładam, że wiesz co robisz jako dorosła kobieta. :P Jeżeli to jest z kolei jakiś shit test, żeby mnie podpuszczać do postawienia na swoim jak prawdziwy chłop to
zaradny-skryba-7: Zawsze albo kobieta za mnie płaciła na randce albo po połowie. Nikt nie zakłada że ty masz płacić, odstaw wykop albo tiktok. Swoją drogą to mężczyźni często sami narzucają innym że to oni powinni płacić i tak się kręci.
@MrExploder Nie do końca rozumiem, o jakie testy chodzi, ale, jak napisałam wyżej - dla mnie osobiście nie do pomyślenia jest, żeby ktoś mi płacił za jedzenie. Szczególnie, że statystycznie od zdecydowanej większości takich osób zarabiam więcej. Tym gorsze byłoby to dla mnie uczucie - świadomość, że ktoś płaci za mnie, mimo że ma gorszą sytuację niż ja. W sumie to chyba raz zdarzyło mi się umówić z kimś, kogo rzeczywiście wcześniej
@ElGecko: Shit test wg słownika: https://en.wiktionary.org/wiki/shit_test nie jestem psychologiem, więc ciężko mi powiedzieć, brzmi jak techniki manipulacyjne co w sumie się zgadza z podanym przykładem "podpuszczania". Ja osobiście nie otwierałbym znajomości z grubej rury przez randki w drogiej restauracji, nie dość że drogo i nie wiadomo czy warto (może leci na hajs), ale z drugiej strony może pomyśli, że jak w filmach z USA zaraz padnę na kolana i będę
Jaki jest wasz powód, że jesteście częścią nocnej zmiany? Czy jesteście zadowoleni z trgo jak toczy się wam życie, czy jednak siedzenie na nocnej jest oznaką, że coś jest nie tak?
Komentarz usunięty przez moderatora
Nikt nie zakłada że ty masz płacić, odstaw wykop albo tiktok. Swoją drogą to mężczyźni często sami narzucają innym że to oni powinni płacić i tak się kręci.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
W sumie to chyba raz zdarzyło mi się umówić z kimś, kogo rzeczywiście wcześniej