Aktywne Wpisy

sztywny_misza +107
źródło: IMG_8271 (1)
Pobierz
moll +6
Co upiec?
- Miodownik 31.4% (86)
- Strudel jabłkowy wg przepisu pani Lucyny 34.3% (94)
- Piecz co chcesz 34.3% (94)
Skopiuj link
Skopiuj link
źródło: IMG_8271 (1)
Pobierz
Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
#tinder #randkujzwykopem
Parafrazując tekst z Taco Hemingwaya: "Dobry wieczór, poprzedni wykopek narzekał, że nie ma w ogóle par na Tinderze... ja mam odwrotny problem, wie Pan, ja mam po 2-3 pary dziennie". Właściwie jeśli kogoś daję w prawo (dosłownie z jedną dziewczynę na 50, jestem bardzo wybredny i mam swój konkretny typ jeśli chodzi o wygląd i zainteresowania) to wpada mi match po parunastu minutach. I tu jest problem, wpadłem w jakąś dziwną karuzelę, z której nie umiem wyjść. Zaczynam z kimś rozmowę, gada się fajnie, ale np. po dwóch dniach wpada mi inny match, z bardziej dopasowanymi zainteresowaniami, z lepszym flow, z odrobine ładniejszym nosem albo kształtem oczu i już mi się nie chcę kontynuować poprzednich. Czasem dochodzi do spotkań, ale mam z tyłu głowy to samo. Szukam jakiegoś ideału, ale już jestem tym zmęczony... Od razu uprzedzając - to wcale nie jest dobra sytuacja, nie szukam totalnie na ONSy, tylko żeby porandkować i żeby wyszło z tego coś więcej, docelowo związek. Ale przez to co mam podświadomie w głowie (jak jakiś "problem sekretarki" w matematyce) jestem w jakimś błędnym kole.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim