@mirko_anonim wyprowadź się, zacznij żyć swoim życiem, nie jesteś odpowiedzialny za ich zdrowie psychiczne, nie masz ani możliwości ani umiejętności żeby im pomóc. Osoby chore wymagają leczenia przez specjalistów - kropka.
@mirko_anonim: odetnij się. Ja na prawdę zacząłem żyć, stałem się szczęśliwy i zbudowałem pewność siebie dopiero jak odciąłem się od mojej toksycznej rodziny, a przynajmniej ograniczyłem z nimi kontakty do niezbędnego minimum.
Mam strasznie dziwną osobowość, zawsze byłem trochę wycofany, mało pewny siebie, ale przy tym też los dał mi trochę empatii i inteligencji emocjonalnej.
@mirko_anonim: poczytaj o unikającym stylu przywiązania
Anonim (nie OP): Dzięki za komentarze Mirasy. @lexico Szczerze, nie wiem. Spełniałoby to pewne znamiona, ale tylko w relacjach z ojcem. Mało go było, bo był w robocie. Chłop do rany przyłóż jak chodzi o rzeczy przyziemne. Wykarmi, pomoże kupić auto, zrobi Ci remont, wymieni kolanko czy wymieni oleje. Ale nie pogadasz z nim o tym co Ci w duszy gra, nie podbuduje twojej samooceny. Weźmie nadgodziny, żeby kupić Ci telewizor, ale
@mirko_anonim Jak się odetniesz i wyprowadzisz to może dojedzie Cię polskie prawo bo wtedy nie będziesz mógł realizować swojego obowiązku pomocy rodzinie w naturze tylko finansowo. Wystarczy że matka/ojciec powie, że z powodu swoich zaburzeń nie są w stanie pracować, są w niedostatku i żebyś ich utrzymywał. Weź to pod uwagę
Taka ciekawostka: jak byłem mały to pokazali mnie w programie super niania xdd Ogólnie to zbyt wiele nie pamiętam, ale może byliby jacyś chętni do poczytania co sie tam działo xd
@mirko_anonim: poczytaj o unikającym stylu przywiązania
i się wyprowadź na swojego dobra
@lexico
Szczerze, nie wiem.
Spełniałoby to pewne znamiona, ale tylko w relacjach z ojcem.
Mało go było, bo był w robocie. Chłop do rany przyłóż jak chodzi o rzeczy przyziemne. Wykarmi, pomoże kupić auto, zrobi Ci remont, wymieni kolanko czy wymieni oleje. Ale nie pogadasz z nim o tym co Ci w duszy gra, nie podbuduje twojej samooceny.
Weźmie nadgodziny, żeby kupić Ci telewizor, ale
@mirko_anonim: przyjrzyj się sobie