Wpis z mikrobloga

@qew12: Nigdy na mnie takie leki nie działały relaksująco. Ani nie wprawiały w jakiś nawet lekki stan euforii. Nie rozumiem dlaczego ludzie to ćpają, a próbowałem Lorafenu, Hydroksyzyny, Lexotanu po lorafenie mi się tylko we łbie kręciło i tyle, nic przyjemnego. Niekiedy czytam że benzo u ludzi powoduje totalny relaks i rozluźnienie na pograniczu euforii, dla mnie to jakiś kosmos.
  • Odpowiedz
@Remus00: Ale co działa? #!$%@? się tak żeby nie widzieć na oczy i spać? byłbym skłonny zrozumieć stosowanie kokainy, amfetaminy, alkoholu, papierosów, palenie zioła bo tutaj są widoczne skutki i przypływy euforii np po zażyciu kokainy, ale takie benzo? przecież to zamulacz, siedzisz taki #!$%@?, #!$%@? nic tylko się porzygać i spać.
  • Odpowiedz
Nigdy na mnie takie leki nie działały relaksująco. Ani nie wprawiały w jakiś nawet lekki stan euforii. Nie rozumiem dlaczego ludzie to ćpają, a próbowałem Lorafenu, Hydroksyzyny, Lexotanu po lorafenie mi się tylko we łbie kręciło i tyle, nic przyjemnego. Niekiedy czytam że benzo u ludzi powoduje totalny relaks i rozluźnienie na pograniczu euforii, dla mnie to jakiś kosmos.


@Darthal: benzodiazepiny nie mają wprawiać w stan euforii, a działać przeciwlękowo. Niektórzy
  • Odpowiedz
@Remus00: Nie, nie mówię że usypia. Mówię o tym że to nie daje żadnej "fazy" żeby to ćpać rekreacyjnie jak robią to niektórzy łykając po kilka tabsów.
  • Odpowiedz
W szkole nie da się na alprze, zbyt zamulało, wiec jeszczce gorzej. Nie dało rady matmy rozumieć.


@qew12: u mnie było całkowicie na odwrót. Na studiach bardzo dobrze rozumiałem choćby matmę, znacznie lepiej niż bez alprazolamu, gdy byłem cały przestraszony i spięty.
  • Odpowiedz