Wpis z mikrobloga

via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Tak w skrócie. Paroletni związek z poważnymi planami na przyszłość o których mówiliśmy głośno (okolice 30-tki). Różowa wplątuje się w nieciekawe sprawy zapatrzona w wizję łatwych benefitów (tutaj wolę bez szczegółów), ja ruszam jak idiota na pomoc twierdząc że gramy "do jednej bramki" (wszystko w konsultacji z drugą połówką). Finał? Różowa umyka z tym co ugrała na nową gałąź, ja zostaję z generalnie sporym syfem w życiorysie, który
  • Odpowiedz