Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale jak znam życie (25 lat w branży), pewnie nie damy rady. Będą jaja. NIech mnie ktoś przytuli. Chlip...

@Jarek_P: Nie ty jesteś za tą decyzję odpowiedzialny więc w ostateczności możesz się co najwyżej pożegnać ze stanowiskiem. Nie ma co płakać i się stresować na zapas.
  • Odpowiedz
@Jarek_P: Ja bardziej piję do tego, że nie ma co sobie osobiście przybierać i zarywać snu z tego powodu. Idziesz do roboty i robisz tyle ile możesz zrobić w danej chwili z tej sytuacji, którą masz: będzie brudno, będzie nerwowo i na pewno nie będzie idealnie, ale to nie powód, żeby ten stres zabierać do domu.

I wiem, że łatwo się mówi bo to nie takie proste i sam mam
  • Odpowiedz
@Jarek_P: Panie Jareczku, Pan te drukarki i monitory w piątek przewiezie żeby na poniedziałek już były podłączone do prądu, listwy mamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
A raczej, jak podejrzewam, zastanawiać się przy niemieckim piwie, jak delikatnie wytłumaczyć wysoko postawionym przełożonym, że to, co oni chcą jest trochę mało realne i


@Jarek_P: Normalnie mowisz szefowi ze to nierealne i przedstawiasz argumenty. Chryste, pracuje tez w branzy IT i strasznie męczą mnie takie p*zdy które boją sie powiedziec jak jest naprawde.

Powiem Ci jak bedzie. Pojedziesz do tych Niemiec i zrobisz dokladnie to co szef Ci powie.
  • Odpowiedz
@Jarek_P: w sumie inni ci juz to napisali tutaj - miedzynarodowe korpo ciagle trwonia hajsy na glupie decyzje. mam duzo mniejsze doswiadczenie, ale wrzucilem na luz. pracuje w branzy automotive. zdazylem juz "obskoczyc" projektowo niemalze wszystkie niemieckie marki samochodow, bo ciagle ktos wpada na pomysl, ze modul idzie tam czy siam i ze w zasadzie to hindus albo inny rumun tanszy i elo. serio nie warto - jestes malym trybikiem.
  • Odpowiedz
@Jarek_P: trochę zazdro, bo właśnie w takich sytuacjach najlepiej funkcjonuję, a dawno stresu nie miałem. Ja tymczasem mecze remont u siebie i nie chce mi się wielce. Sam po wypowiedzeniu jestem, ale póki co wydziwiam z pracą, bo szukam czegoś blisko domu.
  • Odpowiedz
Zaś od pierwszego maja, nawet gdy z kolegami z polskiego oddziału pojedziemy tam dużym samochodem, czy dwoma po sprzet, to na bramie obiektu tamtejsi strażnicy będą mieli sytuację jak z niemieckich programów rozrywkowych jeszcze sprzed 20 lat: przyjechali do firmy Polacy samochodem na polskich blachach, przepustki nie mają, ale mówią, że chcą wejść i wynosić jakiś sprzęt. I żeby ich wpuścić :D


@Jarek_P: Ta, jasne, załatwienie komuś przepustki do budynku
  • Odpowiedz