Wpis z mikrobloga

Wtedy minimalna cena 40m2 byłaby równa średniej zdolności kredytowej na 0% na okres 30 lat ;)


@haha123: Zainspirowany postem kolegi policzyłem, "co by było gdyby" przy takich założeniach, tj.istnieje maksymalna cena nieruchomości z metra (gdy przeciętna zdolność starcza na 40m^2) w danym mieście. Dane grudniowe.

Policzyłem na przykładzie Warszawy. Ciekawe wnioski = otóż gdy podstawimy wartości do tego wzoru, to cena bez beki i przed podniesieniem stóp oscylowała w zakresie 60-65% tego teoretycznego maksa.

Wiem, że w 2022 nie było beki, ale deweloperzy wiedzieli o pracach nad nią, więc możemy przyjąć, że to też działało.

Sytuacja wygląda więc tak, że nawet dla bekowiczy końcówka 2023 dawała mieszkania o 20-30% za drogie w stosunku do "rynkowego consensu" relacji zdolność-cena, a dla zwykłych ludzi o ponad 100% xD

Wniosek? Dla mnie jeden: gdyby ogłosić, że beki nie będzie i konsekwentnie nie wdrażać dopłat, to cena przez kolejne kilka lat wracałaby do tego 60%, bo najwyraźniej taki poziom poza FOMO wywołanym socjalizmem jest dla Polaków właściwy.

OFC gdy uwzględnimy, że stopy procentowe by spadały do 2026, a zarobki rosły, to ten poziom consensusu wcale by nie oznaczał dużego spadku cen. Po prostu ceny w ramach korekty spadałyby po parę % rocznie przez kilka lat, aż zarobki i stopy procentowe by je dogoniły i nasze ~60% teoretycznego maksa zostałoby znów osiągnięte.

Wszystko w rękach politykierów.

#nieruchomosci
Yuri_Yslin - >Wtedy minimalna cena 40m2 byłaby równa średniej zdolności kredytowej na...

źródło: 11

Pobierz
  • 8
@Yuri_Yslin: Do pewnego momentu szliśmy identycznym ruchem co Niemcy. Tylko jak u nich deweloperzy usłyszeli, że figę dostaną to u nas Waldek zapowiedział bekę. W efekcie u nas wywaliło ceny mniej więcej w tym samym czasie co niemieccy deweloperzy zaczęli pękać. W sensie u nich po ok. 11 miesiącach była już kapitulacja i normalna obniżka cen w katalogach, a nie garaże gratis. A dla nich to trudniejsze, bo nie mają takich
@Yuri_Yslin: banki dają kredyt na max ~45% zarobków. Czyli dla przytoczonych przez Ciebie 6800 netto, będzie to maksymalna możliwa rata na poziomie 3060.

Rata 3060 to kredyt 0% na kwotę 1100k.

Co daje nam 1100k/40 = 27.5k /m2. Także cenami przegonilibyśmy większość Europy, gdyby tylko (nie)miłościwie nam rządzący zdecydowali się na taki ruch.

https://kalkulator-kredytowy.azurewebsites.net/?kwota=1100000&okres=360&WIBOR=0&mar%C5%BCa=0.01&typRat=sta%C5%82e
@haha123: No, trzeba też uwzględnić, że to 0% ma dotyczyć jakąś grupę / pulę a nie wszystkich. Jakbyś chciał zrobić 50k osób dopłaty, aby im wychodziło 0% to na taki program trzeba by zabukować ok. 2,5 mld rocznie przy czapce jak na bece czyli max 800k za mieszkanie, a bez czapki to pewnie z 4-5 mld.
a bez czapki to pewnie z 4-5 mld.


@mickpl: beka tuska ma nie mieć absolutnie żadnych limitów cenowych (ile tylko bank wyliczy zdolności, to taki kredyt będzie można wziąć), także raczej dużo więcej wyjdzie ;)
@haha123: Warto pamiętać, że zgodnie z obecnym projektem, BK0% ma być do pewnej kwoty tylko.

Singiel ma 200k na 1.5% i resztę rynkowo. jak kupi klitkę za 800k to mu wyjdzie średnie oprocentowanie 5-6%. Dupy nie urywa. Zdolność też nie powala.

Ale już rodzina z trójką dzieci ma 600k na 0% i tutaj już robi się gorąco.

Dlatego w zapowiedzianej formie BK0%, pompa IMO zejdzie z małych mieszkań i przeniesie się
@Yuri_Yslin: singiel ma lipę, to prawda. Ale dla pary to już nie wygląda tak źle - 400k (a nawet 440k/480k dla największych miast).

Trzeba by to oczywiście przeliczyć wszystko - np. może to być Twoja klitka 56m2, którą planujesz kupić ;) 56 x chyba 14.5 = 812k. Czyli 480k na 1.5% i 372k na 7-8%. Jaki to będzie procent finalnie? W ogóle już wiadomo jak będzie to liczone (bo jak będzie