Wpis z mikrobloga

@GryzeKisiel: kible prawem nie towarem.

Wszędzie gdzie są: sklepy, restauracje, poczekalnie itd. powinien być kibel za darmo. A nie że musisz trzymać do domu albo srać w krzakach.

Powiecie, że taka restauracja by miała tłumy w kiblach? Jak to jedyne miejsce o okolicy i żeby się wysikać musisz zapłacić 20 zł (kupić cokolwiek np. sok), to tak. Ale jakby wszędzie było to by się ludzie rozłożyli.
  • Odpowiedz
@GryzeKisiel ziomek ale poruszles bardzo ważny temat. Z komentarzy wynika ze ogrom osób ma problem z tym, że łapie ich w najmniej spodziewanym momencie. Mnie na przykład strasznie często łapało w samochodzie. W domu wszystko ok, ale jak wsiadłem do auta, to po przejechaniu kilometra sraka była jak na zawołanie. Ktoś też tak miał?
  • Odpowiedz
@GryzeKisiel Jak już wszyscy są tutaj tak wylewni to też się pochwale.
Jechałem A4 i dopadło mnie największe sranie w życiu, miałem mały wybór zesrać się ot tak albo zatrzymać się na autostradzie i zdefekować za barierkami. Na szczęście za Chrzanowem był zjazd, zjechałem ale też nie było odpowiedniego miejsca aż w oddali ukazała się opuszczona stacja benzynowa (Złomnik nagrywał tam kiedyś jakiegoś grata).
Drzwi do stacji były pootwierane i wbiłem
  • Odpowiedz
@Torgerd: miałem podobnie. Zjadłem w domu jakąś mrożoną pizzę (która okazała się zeosuta) a potem poszedłem z dziewczyną na lodowisko. Juz tam mnie wierciło, ake myślałem że nic strasznego. Po wyjściu z lodowiska tak mnie rypnęło, że 100m do stacji benzynowej było już za daleko i było to moje pierwsze i na razie ostatnie stanie w krzakach xd
  • Odpowiedz
@GryzeKisiel: najgorzej jak zjesz coś co się nie do końca strawi, np orzeszki, i jeden akurat zechce zakłuć w jelitach. Organizm zacznie się bronić wyrzucając agresywny obiekt ze środka, dobrze że byłem blisko publicznej toalety
  • Odpowiedz
Byłem kiedyś na diecie keto i w moim przypadku pierwszy skurcz to bylo już ostatnie ostrzeżenie, końcowe odliczanie przed wystrzeleniem głowicy nuklearnej. Przekonałem się o tym jak przegrałem tę walkę dosłownie metr od tronu.
  • Odpowiedz
@zgbietko: @cornel9192 To są objawy nerwicy, niestety tez to mam. Ja mam czasami ostrzejsze akcje, jak usunę wszystkie elementy stresogenne + zastosuje zdrowe jedzenie, to nagle nic mnie nie łapie i to przez dłuższy okres.

obcykane najbliższe toalety - stacje benzynowe, ośrodki kultury, baseny, rodzinę, jakieś odosobnione krzaki zasłonięte, to już mi na psyche trochę weszło.


@Retsew: U mnie nerwica + nietolerancje żywieniowe, więc może nie obmyślam
  • Odpowiedz
@GryzeKisiel najlepiej to było w czasach szkolnych, gdzie kible były r-------e, bez papieru bez drzwi na zamek, bez niczego. I teraz łapie cię sranie podczas lekcji. Jakie masz wyjścia, jak facetka cię wyśmieje, bo przerwy są na takie rzeczy. Na przerwach kible są oblegane przez palaczy więc jesteś narażony na kompromitację ("ej ktoś tu sra"). Czasami udawało się znaleźć jakiś mało oblegany kibel na piętrze ale trzeba było lecieć na drugi
  • Odpowiedz
@GryzeKisiel: kiedyś musiałem z pasa do skrętu w lewo skręcać w prawo na czerwonym z klaksonem bo bym się s--------ł w gacie, liczyłem się że mogą mi zabrać prawo jazdy ale tak mi się stać chciało że to obojętne mi było, znam ten ból, współczuję
  • Odpowiedz