Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy ja dobrze myślę? Pójdę na studia zaoczne. Mam zajęcia co dwa tygodnie na uczelni w weekendy. Będę płacić za studia, ale przynajmniej będę mieć pieniądze na własne potrzeby. Prawdopodobnie znajdę pracę w swoim zawodzie. W rzeczywistości nie oznacza to tego, że nie będę mieć życia towarzyskiego, bo po pracy przecież można na coś pójść.

Życie studentów dziennych to tak naprawdę jest o ile żyje się w akademiku, a tak to się nic nie traci? W nie każdym chyba też dzieje się coś jak w filmach? Wyłącznie tracę okazję na uczestnictwo w jakichś kołach naukowych i innych akcjach uczelnianych?

Dodam, że dzięki temu planowi mam szansę skończyć lepszą uczelnię publiczną. W przypadku dziennych studiów będę mieć papier z "gorszej" uczelni też publicznej.

#pytanie #studbaza



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: z mojego doświadczenia to jakie będziesz miał życie towarzyskie zależy tylko od ciebie. U kumpla na zaocznych wyglądało to tak, że z soboty na niedziele zawsze było pite. Kumple dzienni typowi informatycy z memów prowadzili życie towarzyskie 100%. Ja na dziennych wolałem swoje towarzystwo, ale też często wychodziłem, okazje były, ciągle ktoś gdzieś zapraszał. Prawda jest taka, że trzeba się postarać, żeby na studiach nie wychodzić z nikim nigdzie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
Anonim (nie OP): Na 90% odpisuje na baita i to naprawde zalosnego ale niech bedzie. Papier studiow dziennych tego samego kierunku zawsze bedzie wiecej wart niz studenta zaocznego. Zaocznych sie przepuszcza nawet cieniasow bo to pieniadze dla uczelni. Do tego jak studujesz zaocznie to musisz pracowac i studiowac i naprawde nie masz czasu na nic. A studiowanie dziennie i mieszkanie w akademiku to kwintesencja studiowania. Po to sie idzie na studia
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): U nas na zaocznych były identyczne egzaminy co na dziennych, ten sam system ocen, po egzaminach dostawaliśmy nasze prace do wglądu i można było porównać że ludzie z dziennych identycznie. Czasami dzienniacy przychodzili na nasze egzaminy, gdy nie mogli pisać w swoich terminach.

Kierunek elitowy. Też myślę że lepszy płatny dobry kierunek niż niepłatny jakiś slabszy.

  • Odpowiedz