mirko_anonim
mirko_anonim
  • adult
2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
xede
xede
xede
3
@mirko_anonim: wchodzi doroslosc, obowiazki i tak to juz jest czyli zycie
a co do lubienia samego siebie, zaczni robic cos co sprawia Ci przyjemnosc, sport? granie w gry na kompie? hobby? nie wiem
ren-downhill
@mirko_anonim

Musisz zostac pracoholikiem
xede
xede
xede
1
@Theo_Y: nie oceniaj innych swoja miara ( ͡° ͜ʖ ͡°)
programista15cm
Zawsze uważałem, że we własnym towarzystwie czuję się #!$%@?


@mirko_anonim: oni też się tak czuja w twoim towarzystwie
xede
xede
xede
1
@Theo_Y: za gleboko wszedl, nie da rady, bedziesz musial z tym zyc
T.....Y
T.....Y
@xede: ta hobby, i wtedy dopiero zacznie sie autonienawiść
mirko_anonim
mirko_anonim Autor
0
Anonim (nie OP): Niestety zycie. Przeszedlem przez ten etap i z perspektywy czasu, chcailbym miec wtedy bardziej wywalone na ludzi i nie szukac ich atencji, bo jelsi tak robisz ,to wlasnie maja Cie w dupie. Skup sie na sobie, na swoich zajawkach. Miej pasje, rozwijaj sie, pracuj. A przy tym pozostan otwarty na nowe znajomosci, ale nic na sile.

────────────
T.....Y
T.....Y
@xede: no to skad wiesz ze u niego taka recepta zadziala?
inrain88
inrain88
  • adult
0
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
T.....Y
T.....Y
@inrain88: a pokażesz mi jak wyjąć kija? Chyba utknął( ͡° ͜ʖ ͡°)
mirko_anonim
mirko_anonim Autor
0
✨ Autor wpisu (OP): Staram się właśnie uczyć jak mieć wywalone w ludzi, nawet tych którzy nie wkładają nic od siebie, ale cholernie to ciężkie. Nie lubię i nie rozumiem dlaczego muszę tracić ludzi z którymi tak świetnie się dogadywałem, najgorsze jest to że nie mogę nic na to poradzić

─────────────────────
xentropia
@mirko_anonim może tylko Ty czułeś, że się z nimi świetnie dogadujesz, a oni wcale tego nie odwzajemniali. I dopóki kontakty z Tobą były "domyślne" to ok, ale nie mają ochoty podejmować żadnego wysiłku żeby je utrzymywać. Zastanów się nad tym, bo jeśli to nie pierwszy raz gdy znajomi odchodzą to może problem jest w Tobie (albo w Twoich oczekiwaniach od relacji), a nie we wszystkich wokół