Złapał mnie deszcz na trasie i gdy wszedłem do Góry Kawiarni, woda lała się ciurkiem na podłogę. Dawno tak nie zmokłem. A tymczasem opady ominęły Warszawę właśnie od południa i wschodu, konkretnie tam, gdzie byłem. Godzinę czekałem aż przestanie, w towarzystwie podobnych mi nieszczęśników, a gdy wreszcie ruszyłem w drogę powrotną, licznik pokazywał 18°C. Było dobrze. ( ͡°ʖ̯͡°)
Złapał mnie deszcz na trasie i gdy wszedłem do Góry Kawiarni, woda lała się ciurkiem na podłogę. Dawno tak nie zmokłem. A tymczasem opady ominęły Warszawę właśnie od południa i wschodu, konkretnie tam, gdzie byłem. Godzinę czekałem aż przestanie, w towarzystwie podobnych mi nieszczęśników, a gdy wreszcie ruszyłem w drogę powrotną, licznik pokazywał 18°C. Było dobrze. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#rowerowyrownik #rower #ruszwarszawa
Skrypt | Statystyki
źródło: IMG_20230828_134347
Pobierz@Jerzu: nie ominęły. Południowe dzielnice trochę dostały. Akurat gdy jechałem metrem ( ͡º ͜ʖ͡º)