Wpis z mikrobloga

Dla mnie te tindery są niczym Allegro, tylko to ludzie są towarem. Wystawiasz zdjęcie, opis i musisz zachęcić do kupna. Okropne było uczucie, gdy prosiła mnie o dodatkowe fotki. Gapisz się w aparat i zastanawiasz się co o----------z (już wytypowanie poprzednich było ciężkie). Bardzo nienaturalny sposób na poznanie kogoś. Przynajmniej ja tak to odczuwam.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim znam ten ból, niby pary wpadały czasami nawet nie mało, a wyglądało to dokładnie tak samo jak i u Ciebie odpisywały jakby za karę, albo szybki ghost, winna jest w przeciętnej mordzie jak założyłem konto chada nagle okazało się ze tinderowki potrafią szybko odpisywać i rozmowa tez się lepiej klei, wiec teksty ze masz słaba gatke to sobie można między bajki wsadzić, jakbyś sie komuś spodobał nie musiał byś ciągnąć
  • Odpowiedz
Bardzo nienaturalny sposób na poznanie kogoś. Przynajmniej ja tak to odczuwam.


@Korda: Na początek może napiszę, że nigdy nie korzystałem z Tindera (i podobnych aplikacji), no ale na czym to polega, chyba każdy wie.

IMO to jest nie tylko nienaturalny sposób na poznanie kogoś, ale on, paradoksalnie, to poznanie utrudnia (ułatwia poznawanie, ale nie poznanie). Dlaczego? Pomijam tak oczywistą sprawę jak to, że zdjęcia nigdy nie przedstawią całej prawdy, że
  • Odpowiedz
@BajaScorpions:

Milleniary marzące o weselisku na kredyt, ślubie kościelnym i miśku-zakolaku to polska specyfika i tinderowa patologia.


na tinderze takie rzeczy? XD (pytam bo nie byłem nigdy)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Odpowiadając na pytanie dlaczego masz pary:
- niektóre przesuną przypadkiem w prawo
- niektóre się podniecają że mają dużo par, coś jak followersi na Instagramie. Nie mają zamiaru z Tobą pisać, chcą mieć tylko więcej par niż koleżanka z roku.
- dam mu w prawo, niech pozna moja łaskę.
- facet jest od tego, żeby wykonywać pierwszy krok. Nie robienie tego w sytuacji gdy laska na tinderze ma 10 razy więcej par
  • Odpowiedz
łatwiej jest odsiać część osob które tylko z tego „iskrzenia” nam się podobają lub są jakimiś narcyzami co dostrajają się do nas konkretnie


@Kitku_Karola: Ok, przyjmuję do wiadomości, choć wydaje mi się, że trochę o tym pisałem (aktorstwo), a trochę nie rozumiem... ale spoko, może to kwestia tego, że jestem z Marsa ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Ale mam pytanie o jeden szczegół: o hobby nie można zapytać przy poznaniu na żywo?
  • Odpowiedz
powiem Ci z perspektywy różowej. Lajk na tinderze nic nie znaczy, to taka swobodna akceptacja. Nie bierz tego do siebie w żadnym wypadku! Jak nie zagadują, no to trudno, większość to tępe dzidy na które naprawdę szkoda czasu. Mamy fajna pogodę do robienia dobrych for w plenerze - wykorzystaj i odśwież swój profil. Z tego co widziałam na tinderze to faceci nie umieją sobie robić zdjęć a koleżanka nie korzystała z tej
  • Odpowiedz
@sammler tak dodam ze o podobne zainteresowania chodzi. Ja gram w dużo gier i mój luby tez, ale nigdy sama bym nie zaczęła grać w Diablo a on sam by nie zaczął grać w LOLa wiec jeśli byśmy się szukali w naturalnym dla nas środowisku to bym go nie spotkała a teraz możemy w obie te gry grać razem. Tak samo jesteśmy programistami a w pracy nigdy byśmy nie mieli styku
  • Odpowiedz