Wpis z mikrobloga

@alteron: tak mi się marzy żebyśmy wrócili do mocnego ostracyzmu społecznego względem zdrad (ale tylko ostracyzmu, nie żadna policja obyczajowa). Odnoszę wrażenie, że nikt już za bardzo nie oczekuje takiej zwykłej, ludzkiej przyzwoitości w życiu- politycy mogą kłamać, partnerzy mogą zdradzać, urzędnicy mogą być skorumpowani. Jak ktoś tego nie akceptuje to "hehe, nie zna życia"- jakby dojrzałość była mierzona zdolnością do robienia innych w #!$%@?. Taka powolna, ale ciągła erozja wartości-