@Mohrr: dobra, to dla tych którzy nie kumają Łazarskiego to doprecyzuję. Tam na pewnych kierunkach jest tak, że uczelnia ma podpisaną umowę z pewnym brytyjskim uniwersytetem i w przypadku gdy odbębnisz jakieś 30h zajęć online tam (nie musisz nawet być w UK XD) to dostajesz dyplom tej zagranicznej uczelni. Wszystko za hajs. Stad jeden nadmiarowy dyplom
@Mohrr: zasada jest prosta, jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Jak ktoś ma tyle dyplomów to na pewno jest słaby w każdym z tych kierunków.
@dildo-vaggins: Chodzi też o kierunek, czyli prawo. Po pierwsze, wersow też „studiuje” ten kierunek na takiej bananowej uczelni w krk, gdzie poziom jest niski i sporo tam osób jej pokroju, czyli karynki rodem z legalnej blodynki.
Po drugie, żaden student prawa na państwowej uczelni nie uwierzy, że da się studiować prawo + 2 inne kierunki równolegle i jeszcze obronić się w tym samym czasie z 3 kierunków.
Jak robiłem jeszcze na początku "kariery zawodowej" jako kierownik zmiany w kołchozie, to tak bardzo nienawidziłem tej pracy, że nawet z urlopu nie potrafiłem się cieszyć, bo już po paru dniach sobie przypominałem, że niedługo wracam do tego kvrwa mordoru i tego marginesu społecznego xD
Pamiętam jak kumpel na równoległym stanowisku opowiadał mi kwieciście jak to balował na wakacjach w Tajlandii, jak to spali wyćpani na plaży, a ja mu się
Po drugie, żaden student prawa na państwowej uczelni nie uwierzy, że da się studiować prawo + 2 inne kierunki równolegle i jeszcze obronić się w tym samym czasie z 3 kierunków.
Każdy absolwent kierunku