Wpis z mikrobloga

@NaopaK: Zrobiłem im utarg na kilkadziesiąt tysięcy złotych, po czym, co drugie zamówienie zaakceptowali, następnie z nieznanych przyczyn zawiesili mi konto. Po kilku tygodniowych przepychankach wypłacili połowę z tego, co powinni, widocznie musieli mieć hajs, żeby opłacić reklamy u Ekipy na YouTube.

Firma widmo, rejestrowana w prywatnym domu gdzieś na Węgrzech, nawet ich nie ma w VAT-UE, jak chciałem zgodnie z prawem rozliczyć zarobek.

Korzystaj z firm z polskim kapitałem np.