
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-moonshadow/
Jakakolwiek próba podsumowania dzieła DeMatteisa i Mutha zawiera w sobie ryzyko popełnienia „ciężkiego grzechu enigmatyczności”, od którego przezornie (i nie do końca skutecznie) odżegnuje się Moonshadow podczas swojej opowieści. Zagadkowość jest z nią związana jak cień z fazami księżyca – przykrywa przecież tylko to, co już widzieliśmy i co jeszcze ujrzymy. Księżyc się nie zmienia, a jednak prowokuje w nas pojęcie nowiu i pełni.
Recenzja komiksu Moonshadow
#komiks #komiksy #nerdheim
Jakakolwiek próba podsumowania dzieła DeMatteisa i Mutha zawiera w sobie ryzyko popełnienia „ciężkiego grzechu enigmatyczności”, od którego przezornie (i nie do końca skutecznie) odżegnuje się Moonshadow podczas swojej opowieści. Zagadkowość jest z nią związana jak cień z fazami księżyca – przykrywa przecież tylko to, co już widzieliśmy i co jeszcze ujrzymy. Księżyc się nie zmienia, a jednak prowokuje w nas pojęcie nowiu i pełni.
Recenzja komiksu Moonshadow
#komiks #komiksy #nerdheim






