Wpis z mikrobloga

@nielu: ja pracowalem zdalnie do polowy kwietnia. Od polowy jezdze komunikacja miejska, jak jeszcze do weekendu majowego bylo okej, to pozniej jest masakra. Autobus nie przyjechal mi rano ani razu punktualnie, na poczatku dalo sie przezyc, 2-4minutowe opoznienia, ale teraz autobus notorycznie spoznia sie 10 minut, choc jak patrze na rozkladzie na zywo to opoznienie 10 minut przed planowym nie jest uwzglednione xD.
  • Odpowiedz
@DarkZizi: podobnie, prawie 2,5 roku dojeżdżałem codziennie komunikacją miejską w Gdańsku i może raz miałem sytuację gdzie autobus nie odjechał planowo z przystanku początkowego. Chyba był wtedy jakiś strajk kierowców.
  • Odpowiedz
@niezdiagnozowany: Ja mam wrażenie, że od kilku lat jest znacznie lepiej. Około 10 lat temu nie było dnia żeby na trasie, którą pokonywałam albo autobus się nie rozkraczył w trakcie albo nie przyjechał, albo się nie spóźnił co najmniej 20 minut.
  • Odpowiedz