Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja

https://myanimelist.net/anime/1013/Le_Chevalier_DEon

Le Chevalier D'Eon

Seria mniej lub bardziej znana w Polsce pod tytułem Kawaler Miecza.

Tematyka mocno historyczna - śledzimy losy pewnego członka tajnej królewskiej policji w przededniu Rewolucji Francuskiej.
Młody rycerz Charles d'Éon de Beaumont, bo o nim mowa, prowadzi śledztwo w sprawie zniknięć i zabójstw młodych dziewcząt. Jest to sprawa dla niego niezwykle osobista, albowiem z Sekwany wyłowiono trumnę, w której płynęły zwłoki jego siostry. Siostry, która jeszcze długo nie da bratu spokoju. Jest to zaledwie wstęp do potężnej intrygi na bazie okultyzmu, eskalującej do niebywałych rozmiarów, ocierających się o wywrócenie ustalonego porządku świata.

Generalnie nie oczekiwałem od tego tytułu zbyt wiele - spodziewałem się drętwej shoujowatej, niespecjalnie ciekawej serii o jakimś wydumanym #!$%@? z romansem w tle. Tym bardziej zakres mojego pozytywnego zaskoczenia był większy. Historia jest ciekawa, wzbogacona o magiczno-chrześcijańskie elementy. Całkiem interesujące śledztwo, raz żwawsze, raz wolniejsze, ale nigdy nie przekraczające nieakceptowalnej granicy w żadną ze stron. No i mnóstwo, mnóstwo, mnóstwo spiskowania zdrad oraz polityki, czyli typowych dworskich zabaw. Bardzo fajnie wyróżniają się sceny pojedynków, każdy z nich to czysta przyjemność oglądania - regularnie serwowana widzowi nagroda za uważne śledzenie knucia odbywającego się w salonach wielkich pałaców.

Tytuł jest baaaardzo mało japoński, gdyby puścić to z dubem bez problemu bym uwierzył, że to europejska produkcja. Jest to w 100% poważna historia całkowicie wolna od wszelakich japonizmów i głupotek. Można by mieć co prawda uwagi co do wiarygodności pewnych wydarzeń, ale taka krytyka choćby racjonalna, jest całkowicie niezasadna. Pewne zastrzeżenia po prostu nie przykleją się do historii... o zombie.

Ogólnie polecam, z adnotacją że jest to tytuł wybitnie wytrawny. Dla fanów starego wina i sera o zapachu znoszonych skarpet.
  • 1
  • Odpowiedz